Wróć do katalogu

Karol Hubshner

to opowieśc o pewnym zepsutym biznesmenie,który po spotkaniu pewnego człowieka całkowicie odmienienia swoje życie(na razie tylko wstep)

Krystek17, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Karol Hubshner wielkie nazwisko na rynku giełdowym.Każdy szanujący się makler w Polsce musiał znać tego starszego jegomościa.Ów pan,jak przystało na jednego z najbogatszych w kraju obnosił się na lewo i prawo ze swoją ogromną fortuną.Zawsze nosił najdroższe garnitury od Armaniego,perfumy od Hugo Boss i woził się najdroższymi limuzynami. Szyku i luksusu mogła mu pozazdrościć nawet „głowa państwa”.Od dziecka wiedzał co to znaczy dostatnie życie.W dzieciństwie co roku z rodzicami jeździł opalać się na słonecznej Ibizie nie myśląc o Bożym świecie.Zawsze szydził w szkole z mniej zamożnych rówieśników. Raz nawet dla zabawy zniszczył najbiedniejszemu chłopcu z klasy nową kurtkę na którą rodzice Fabiana wydali ostatnie pieniądze z pensji.Przez 2 tygodnie odmawiali sobie sytej kolacji aby ukochany synek miał ciepły ciuch na zimę.Poźniej chłopiec w 20-stopniowe mrozy musiał brnąc przez zaspy w kusym sweterku trzęsąc się jak galareta. Karol razem z paczką towarzystwa z „zamożnych domów” czuli się niemal jak pany i władcy szkoły.Nagminnie palili joyty, nic sobie nie robiąc z uwag mających jak najlepsze intencje blefrów.Mieli zwyczaj zbierać się całą paczką w opuszczonej fabryce i w sarkastyczny sposób obśmiewać, jak sami to określali „żałosne trucie starych”. Całkiem nieźle sobie urządzili tą kryjówkę.Każdy przyniósł tu coś swego.Całość wyglądała całkiem schludnie. Teraz po latach te kontakty się gdzieś pourywały.Hubshner patrząc na biało-czarną pożółkłą fotografię z cynicznym uśmieszkiem odtwarzał te wszystkie sytuacje.Niestety,co smutne Hubshner przywołując w pamięci te rzeczy tęsknił za nimi , nie widząc w tych skandalicznych wybrykach niczego złego.Pan Karol traktował ludzi dosyć przedmiotowo. Dla niego byli jedynie pionkami w jego ogromnej agencji,których może przestawiać w taki sposób w jaki mu się tylko podoba.Nigdy nie dawał matkom urlopu gdy śpieszyły się do chorych dzieci.Zawsze wtedy powtarzał,że jego firmy nie stać na takie przestoje,mimo że była to najbardziej wzięta agencja nieruchomości w kraju.Dodawał również,że nikogo na siłę tu nie trzyma i w każdej chwili może się stąd wynieść oraz ,że nikt nie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych