Kartka z pamiętnika
Krótkie opowiadanie o tym, o się dzieje z duszą samobójczyni po popełnieniu samobójstwa.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Już jako małe dziecko, zastanawiałam sie, po co tu jestem. Po co tu jestem, skoro nikt mnie nie potrzebuje. Moje życie było i jest nieustanną udręką. Od zawsze fascynowała mnie ŚMIERĆ. Ciekawiło mnie, kiedy to się skończy. Co będzie potem. Czy umarłam? Nie. Jeszcze nie. Gdzie trafię po ŚMIERCI? Nie wiem. Niebo czy piekło? Wciąż czekam na odpowiedź. I nie wiem czy ją wogóle kiedykolwiek dostanę.
*************
Idąc ulicą ciągle rozmyślam. Rozmyślam nad tym, czy kiedykolwiek umrę. Czy kiedykolwiek dowiem się, jak jest po drugiej stronie. Czy kiedykolwiek się tam znajdę. Wiele razy słyszałam, że podobno jestem nieśmiertelna. Ale ja w to nie wierzę. Każdy musi kiedyś umrzeć. Każdy. Bez wyjątku. Wchodzę do parku. Wszędzie obściskujące się pary. Spuszczam wzrok. Ja nigdy nie doświadczyłam tego uczucia. Uczucia zwanego MIŁOŚCIĄ. MIŁOŚCIĄ DO DRUGIEJ OSOBY. Rodzice podobno mnie kochają. Ale mnie kochają, bo muszą. Widzę i czuję, że ktoś mnie obserwuje. Ja go nie znam, ale czuję, że on mnie zna. I to lepiej, niż ja samą siebie.
*************
Idę ulicą. Czuję niepokój. Brama szkoły. Wszędzie migają szkolne mundurki. Na twarzach widać uśmiechy. Uśmiechy pozbawione wyrazu. Roześmiane oczy. Na pozór. Naprawdę aż pałają nienawiścią. Wchodzę do klasy, wciąż widząc uśmiechy ironii na ustach i oczu, oczu mówiących: "Wynoś się! Nie chcemy Cię tutaj! Odejdź!" Nawet nauczycielka. Widać po niej, że zżera ją wściekłość. Nie lubi mnie. Pominęła mnie na liście obecności.
**************
Już postanowione. Odejdę. Nikt mnie tu nie potrzebuje. Nikt mnie tutaj nie chce. Pod drzwiami leży paczka, a w niej sztylet. Z rzeźbioną rączką. I karteczka: "Pomyśl, zanim go użyjesz". Nie było adresu nadawcy. Już pomyślałam. Podjęłam decyzję. Na dywan skapnęło kilka kropli krwi. Zrobiłam to. Przez chwilę było ciemno. Czułam się jak w raju. Ale tylko przez chwilę.
To nie prawda, że po śmierci trafiamy do nieba lub piekła. Znalazłam się z powrotem w moim pokoju. Zobaczyłam moje ciało w kałuży krwi. Wyjżałam przez okno. Zobaczyłam to,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Shibiki
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…