Kilka kobiet, o których czasem myślę.
Epizody z życia dwudziestokilkuletniego faceta
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kobieta papierowa
Pierwszy raz ujrzałem ją w lecie 2 lata temu . Wogóle był to przełomowy okres czasu w moim życiu. Lipcowe przedpołudnie w dużym mieście. Przechodziłem właśnie przez nieznaną mi jeszcze galerię handlową. W sklepie z butami, wisiał tuż przy wejściu plakat z piękną kobietą. Umiejscowiono go w bardzo dobrze widocznym z zewnatrz miejscu. Także nie musiałem się fatygować by wejść do tego sklepu .Pierwsze co pomyślałem o niej - musi być francuzką.Właściwie sam nie wiem dlaczego. Tak mi podświadomość podsuneła. Miała długie,zdaje się sięgajace poza ramiona włosy. O kolorze, który trudno mi zdefinować, choć dobrze go pamiętam. Niezby ciemne, ale też niezbyt jasne. Nie znam sie zbytnio na kolorach, jestem tylko facetem. A jak wiadomo faceci znacznie gorzej orientują sie w tej dziedzinie. Albo, może tylko tak mi sie wydaje.Brwi w tym samym odcieniu. Przywodza na myśl francuską aktroke Elodie Bouchez. Oczy duże i przejrzyste, co mi się szczególnie podoba. Usta zaznaczone chyba jasno czeroną szminką. Ubrana w popielaty płaszcz. Mogłbym, rzec jedna z tych kobiet, do których można byłoby wzdychać. Ideał kobiecego piękna. I od tej pory zawsze gdy tam tędy przechodziłem kierowałem wzrok w wiadomym kierunku. Aż nastąpiła zima roku następnego, gdy to palakat został zmieniony. Moją piękność zamieniono na inną. Również ładną, lecz pozsotawł pewien niedosyt...
Kobieta ulotna
W ubiegłym roku jadąc spokojnie drogą, ujrzałem 3 przechadzające się dziewczyny. Jedna szczególnie zapadła mi w pamięci. Niestety nie miałem czasu by nasycięc oko. Mogła mieć około lat 20. Twarz bardzo mi się podobła tyle wiem. Włosy długie chyba doramion. Lecz nie to zrobiło na mnie wrażnie. Dobrze pamiętam za to jej ubiór.Bo odrazurzucał się, w oczy. Miła na sobie niebieski podkoszulek na szerokich ramiączkach i dresowe spodnie . Bił od niej pełny luz, i to własnie mnie urzekło. Ta swoboda, którą nieraz chciałbym mieć. Była taka scena w filmie "Obywatel Kane" gdzie pewien mężczyzna wspominał kobietę, którą tylko raz w życiu widział. Bardzo mi tu bardzo pasuje.
Kobieta szalona
Kilka lat temu, na koncert w pewnym klubie wyciongnoł mnie kolega. Stały bywalec owego miejsca. Zjechało się dużo ludzi, bo też było czego posłuchać. Panował straszny hałas i tłok. Ona ubran była w białą,lub każdym razie jasna bluzkę i jeansy. Miała blond włosy,raczej farbowane rozpuszczone kończące się w okolicach karku. Twarzy juz sobie nie mogę przypomnieć.Urzekła mnie jej nadzwyczjana (jak dla mnie) otwartość i duża spontaniczność. Jakże to czasem przecine do mojej natury. Piliśmy razem piwo. Mówiła "ja wcale nie jestem pijana". Odniosłem wrażenie że może być inaczej. O ile dobrze pamiętam, to ona pierwsza zagadała . Rozmawialiśmy a raczej krzyczeliśmy na niezobowiązujące tematy. Z tego co się dowiedziłem miała tyle samo lat. I jest z sąsiedniego miasta. Teraz po…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil dkw
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…