Wróć do katalogu

Kolejny sen

od tego smu pare kolejnych wiąże się w jedną całość

Duke, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Na wstępie chciałbym powiedzieć kilka słów wprowadzenia. Wychowałem się w willi, na uboczu miasta. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że w tym domu od zawsze – jak pamiętam – działy się dziwne rzeczy. Tam właśnie lunatykowałem i to dość często. Rodzice mówili, że chodziłem po mieszkaniu, czegoś szukałem, z kimś rozmawiałem. Raz wyszedłem na klatkę schodową i tam ułożyłem się do snu. Drzwi wejściowe do mieszkania składały się z małych oszronionych szybek. Co jakiś czas widziałem za nimi postać – jakby cień postaci w kapturze. Zawsze mi mówiono, że sąsiadka suszy dywan na poręczy schodów. Ale kiedyś zobaczyłem jak ktoś wychodził z mieszkania, i żadnego dywanu nie było, a cień i tak się pojawił . Mieliśmy psa – owczarka szkockiego – taką Lessi. Kiedyś w sylwestra zaniepokoił nas warkot w pokoju. Weszliśmy i zobaczyliśmy jak Kora – tak miała na imię – stoi przed fotelem i warcząc pokazuje zęby. W ogóle nie zwróciła na nas uwagi. Pamiętam, że wtedy ojciec powiedział na głos: „Jak ktoś tu jest to niech się pojawi” i w tym momencie pies przestał warczeć – podszedł do nas najeżony lekko merdając ogonem. Takich chwil i jej podobnych przeżyłem w tym mieszkaniu sporo. A dlaczego o tym mówię? Ponieważ część moich snów dzieje się właśnie tam. I za chwile opowiem wam o kolejnym. Byłem w pokoju, w którym spałem. Było ciemno, latarnia na ulicy rzucała dość światła by widzieć meble. Stałem na wprost swojego łóżka.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych