Wróć do katalogu

Koloratka

Aaaaaarghh (koniec cytatu). Krótkie opowiadanie w ramach cyklu 500 słów + 1 rysunek (Kapustka i Edrache)

kapustka, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dostałem prośbę o udzielenie pomocy. Osiemnastoletni chłopak wpadł w amok. Krzyczy, rzuca się na podłogę, przemawia nie swoim głosem – jest opętany. Chciałbym w to wierzyć. Właśnie dlatego po zrezygnowaniu z seminarium zostałem egzorcystą. Aby w końcu zobaczyć Szatana i uwierzyć w Boga.

Zauważyliście, że każde dziecko poproszone o narysowanie domku, odtworzy ten sam trójkątny dach, jedno okno i drzwi? Rodzina mieszkała na obrzeżu miasta w dokładnie takim budynku. Z tą różnicą, że o dwudziestej drugiej nie świeci już uśmiechnięte słoneczko, a ściany pokrywał szeleszczący bluszcz.

Nic tak dobrze nie oddaje mojego zwątpienia religijnego, jak doczepiana koloratka, którą zakładam przed wejściem. Wiem, że to kłamstwo, ale nie mam innego wyjścia. Inaczej opętany nie rozpocznie dialogu. Przypuszczam, że dla rodziny nie ma to znaczenia. Oni wykorzystają każdą okazję by przywrócić spokój i nie będą wybierać. Na tym polega desperacja.

Wrzaski były słyszalne niczym awantura stulecia u sąsiada w bloku. - Zamknęliśmy Andrzeja w piwnicy – kobieta była przemęczona i wyglądała na sześćdziesiąt lat, choć pewnie miała znacznie mniej. - Bardzo dobrze. - To się zaczęło przy wczorajszym obiedzie. Nagle podskoczył i upadł na podłogę, rozbijając talerz. Rzucało nim jak w złym śnie. A potem zaczął ... - Przepraszam, jakie syn miał zainteresowania? – Przerwałem znudzony. Pytanie zaskoczyło ich trochę. Przez chwilę byli tak zdziwieni, że zapomnieli o całej sprawie. W końcu odpowiedzieli. - Bardzo lubi historię Rzymu. Chce zostać nauczycielem – Forma niedokonana „chciał” odbijała się od ścian głośniej niż krzyki.

Domyślam się , że Andrzej był całkiem przystojnym chłopakiem, dopóki nie oszpeciły go siniaki. Pokrywały całe jego ciało. To wyglądało okropnie, jakby wypadł podczas ćwiczeń na trampolinie, kilkanaście razy. Piwnica śmierdziała wilgocią i…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych