Wróć do katalogu

Koszmarny Dzień.

:P

fagusia, opublikowano , 5 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

To był dla mnie koszmarny dzień. Zdecydowałam, że pomoże mi tylko długa, gorąca kąpiel. Po wyjściu z wanny czułam się tak odprężona. Weszłam do pokoju w białym, krótkim szlafroku przewiązanym w pasie jeszcze z mokrymi włosami. Podeszłam do okna i popatrzyłam w mrok. Cofnęła się i pozwoliłam, aby szlafrok zsunął się z moich ramion i upadł na podłogę. Stałam przez chwilę naga, tylko w majteczkach, po czym ubrałam satynową koszulkę. Odwróciłam się i skierowałam swoje kroki do łazienki, żeby wziąć szczotkę do włosów i znów wrócić do pokoju. Stanęłam przed ogromnym lustrem zawieszonym na drzwiach od szafy i zaczęłam czesać włosy. Nagle ogarnęło mnie dziwne wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Kiedy zerknęłam na okno, które zostawiłam nie zasłonięte wrażenie się nasiliło. Czy to możliwe, że ktoś mnie podgląda? Byłam pewna, że to jakiś facet. Pomyślałam, że trochę się zabawię jego kosztem. Włączyłam muzykę i stanęłam dokładnie naprzeciw okna tak, aby mnie dobrze widział. Odchyliłam lekko głowę, zamknęłam oczy i zaczęłam tańczyć. W myślach tańczyłam dla swojego wymarzonego kochanka. Ta czynność mnie tak pochłonęła, że nie poczułam nawet wstydu, kiedy zdjęłam z siebie koszulę. Moje ręce dotykały mnie tak jak robiłby to ON. Powoli pieściłam swoje piersi, brzuch, biodra poruszałam w rytm melodii, którą tylko ja słyszałam. Nie wiem ile czasu minęło, nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Szybko narzuciłam na siebie coś i poszłam otworzyć. To był jakiś młody mężczyzna. Nigdy wcześniej go nie widziałam, ale byłam pewna, że to ON. Mój podglądacz. Bez słowa wepchnął mnie w głąb mieszkania i ściągnął okrywające mnie ubranie. Sam rozebrał się bardzo szybko i sprawnie. Wyglądał imponująco, od razu zauważyłam, że moje przedstawienie zrobiła na nim duże wrażenie. Przycisnął swoje usta do moich warg, jego ręce wydawały się być wszędzie. Także ja nie pozostawałam w tyle, głaskałam go po torsie powoli zsuwając ręce coraz niżej. Moje dłonie wreszcie dotarły do celu. Dotknęłam go jakby nieśmiało, powoli zaczęłam przesuwać ręką w górę i w dół. Powoli zbliżyłam swoje usta do jego męskości. Pocałowałam i wzięłam go do ust. Pieściłam językiem, ssałam mocno i szybko. Chciałam spełnić wszystkie zachcianki podglądacza. Wszystkiego jednak musiałam domyślić się sama, on nie odezwał się do mnie ani słowem. Zrozumiałam, że chce przejąć inicjatywę. Pozwalam mu na to, miło czasem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych