Wróć do katalogu

Kraina

Takie ot smutne, krótkie opowiadanko...

macst19, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kraina

Zdecydowanie była to Kraina. Kraina zwykła w najbardziej zwykły z możliwych sposobów. Z premedytacją pozostawała tylko i aż Krainą bez względu na wszystko na tym świecie. Nigdy nie była Krainą smutku, Krainą łez, Krainą rozpaczy... Daleko było jej też do Krainy szczęścia lub radości. W jej istnieniu było wszystko i nie było nic. Cały pędzący z zawrotną prędkością świat przepływał przez nią ani jedną swoją jednostką nie pozostając w niej dłużej niż milionowe części sekund. Tej Krainy nie można było odwiedzić, można było jedynie przyjąć ją do siebie. Otworzyć się przed nią. Pozwolić jej wniknąć w głąb własnej duszy. Wiązało się to jednak z zagrożeniem. Z ogromnym zagrożeniem...

Marzena

Czemu on znowu pali? Każdy cholerny pretekst jest dobry, żeby oddać się temu durnemu nałogowi. Ani to zdrowe a jeszcze śmierdział będzie. On chyba specjalnie wszczyna kłótnie, żeby móc sobie zapalić. Wychodzi na balkon i pali. Wielki zdenerwowany. Myślałby kto. On pali a ja rzygam tymi jego fajkami. Miał przestać. Obiecał. Nie, obiecywał. Że nie będzie, że rzuci to gówno. Że koniec. Że ma silną wolę. Kurwa, szlag by go trafił. Jak dziecko. Ale co ja mu będę gadać. Dorosły gówniarz jest. Ale mówiłam mu: Nie będziesz palił w moim domu! Dość tego. Cholera jasna dość!

Balkon , Marzena

- Słuchaj Marek, tak nie będzie słyszysz?! Nie masz pracy, ja Cię utrzymuję, haruję od rana do nocy 6 dni w tygodniu nie po to, żeby opłacać Ci papierochy i piwo! Co się tak gapisz jak…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych