Wróć do katalogu

Kreska

Fragment mojej najnowszej powieści "Najgorsza broń przeciwko nam". Główną bohaterką jest młoda dziennikarka, Laura. Ma bogatą duszę, pragnie przeżywać przygody i... miłość swojego życia.

maria.olga.vol, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Stojąc przy oknie, nie potrafiłam myśleć o Maćku. Właściwie wolałam mówić i myśleć o nim – Maciej. Pasowało do niego. Jedno spotkanie nie wyjaśniło wszystkiego, co chciałabym wiedzieć. Pojawił się nagle, jak prezent na gwiazdkę, okres w piętnastym dniu cyklu, zmiana kierunku jazdy po rodzinnym mieście. Był taki znajomy... Czułam się przy nim spokojnie. Opanowana, bezpieczna, stała, łagodna. Prawdziwa Laura, którą chciałby kochać każdy. Wszyscy inni mężczyźni chcieli wszystko na raz, a on zdobywał mnie powoli, kawałek po kawałku ciała i duszy. Byłam dla niego przede wszystkim kobietą. Istotą, którą się ubóstwia, wielbi, zadowala, uprzyjemnia życie na każdym kroku. Czułam pewną barykadę, na pewno. Nie chodziło o niego... raczej o Marco i Pana Wspaniałego. Powinnam była podsumować moje życie, odgrodzić przeszłość, której nie chciałam za sobą ciągnąć jak niewygodny bagaż na pustyni. Zostawić w nieznajomym zakątku świata na zawsze i nie wracać do chwil, co dawno przeminęły i nie będą miały większego znaczenia. Marco... nie mogłam powiedzieć, że go kocham... to nie była miłość. Miałam go w pamięci długie lata. Ideał, wzór, który chciałam spotkać. Mimo tego, co zrobił, był wyjątkowy. Miłość wybacza? Wybaczyłam, ale to nie miłość. Bo miłość nie pamięta złego – ja pamiętałam. Wiele razy wspominałam wieczór, gdy tańczyliśmy razem i żadne z nas nie chciało końca tej nocy. Mówił mi, że jest ze mnie dumny... Duma. Prawdziwa duma w dzisiejszym świecie jest cenniejsza od złota miliony razy. Nauczył się fragmentów mojego felietonu na pamięć. Cytował kilka. Wiedział o mnie więcej niż mogłabym się spodziewać. Zanim pojawiłam się w jego życiu, on już dawno poznał mnie bardziej niż chciałabym tego. Z ciekawością rozbierał mój umysł powoli, delikatnie poznając moje myśli, emocje i zamiary. Fascynował się. Jest wiele kobiet, których mężczyźni traktują je jako atrakcyjny organu, ciało, zabawkę do ujarzmienia zmysłów. Przygoda, ląd na który chcą się wspiąć. Poczuć, jak to jest, gdy się zdobywa najwyższy szczyt kontynentu. Wojna płci? Nie zwracałam na to uwagi, gdy byłam z Marco. W ogóle coś takiego dla mnie nie istniało. Żadnych wojen związanych z tym, czy ja jestem kobietą czy on mężczyzną. Wszystko, tylko nie płeć. Po to Bóg stworzył dwie płci, żeby znajdowali między sobą różnice. Mielibyśmy być tacy sami? Jest tylko jedna…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych