Wróć do katalogu

Król (cz. 1)

Opowieść o tym jak zrutynowany chłopak bez przyszłości poznaje dziwną i tajemniczą dziewczyną(która ma na dodatek fajny tyłek), która twierdzi iż pokaże mu miłość. Raczej żadna opera mydlana, ani romansidło!

redpunk, opublikowano , 8 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Spojrzał w stronę słońca, tak zdecydowanie świeciło mocno, aż za mocno dla niego. Nie lubił upałów, szczególnie jeżeli zdarzały się w kwietniu. Przecież wiosna tutaj nigdy nie była tak gorąca. Otarł pot z czoła i kontynuował swoją żmudną pracę. Pracował jako robotnik na budowie, oczywiście nie z przyjemności. Musiał jakoś przeżyć, a ta praca nie wymaga specjalnych kwalifikacji. Miał na imię Alex, był młody, nawet bardzo. W tej chwili byłby na początku swej studenckiej kariery. nigdy nie ukończył szkoły średniej, jak to jest ukazane prawnie, miał tzw. wykształcenie średnie niepełne. Rzucił szkołę z powodu jej bezcelowości, a dokładniej- gdyż sam nie mógł znaleźć w niej celu. Nie był głupi, nawet więcej, był niesamowicie mądry. Kształcił się sam, nie potrzebował żadnych formalnych dokumencików i statutów. Interesował się, no właśnie, sam to określał jako zainteresowanie światem, którego nigdy nie pozna tak naprawdę. Nienawidził wszystkiego co go otaczało. Było to dla niego brudne, nieczyste, emanowało nie tą esencją. Nie miał przyjaciół, nie potrzebował, kochał bycie samotnym, to go uszczęśliwiało. Kobiety były mu „przydatne” tylko na jedną noc, nawet nie chciał nigdy poznawać ich imion. Skończył prace jak zwykle o tej samej porze. Z nikim nie rozmawiając poszedł do swojego domu. Była to mała kawalerka: łóżko, kuchnia, łazienka z prysznicem, komputer i dużo książek. To mu wystarczało. Szybko przyrządził sobie posiłek, kiepski- odmrożone pierogi kupione w hipermarkecie, po skończeniu konsumpcji odpalił papierosa i włączył komputer. Wszedł na pocztę. Znalazł tam tylko trochę spamu i nic więcej. Sam nie wie dlaczego w ogóle ma skrzynkę, chyba tylko po to by trzymać tam swoje zapisy. Przejrzał portale, przeczytał co się dzieje, sprawdził wyniki sportowe. Nic nadzwyczajnego. Wyłączył komputer i poszedł się zdrzemnąć na kilka godzin. Wciąż to samo, powtarzał cały ten rytuał każdego dnia. Nuda! Nie wiedział, że następny dzień będzie zupełnie inny i odmieni w ogóle jego życie. „Czas, mam go tyle, a tak go marnuje” pomyślał następnego dnia patrząc w lustro. Ogolił się, umył, zjadł śniadanie, wyszedł do pracy jak co dzień. Szedł jak zwykle powoli, ćmiąc kolejnego papierosa, nagle jego uwaga skupiła się na bardzo atrakcyjnej młodej kobiecie. „Fajna dupa!” myślał „Pobzykałbym sobie taką”. Ona zauważyła jego spojrzenie i odpowiedziała delikatnym, acz tajemniczym uśmiechem. Była średniego wzrostu, szczupła brunetka o średnio długich włosach. Ubrana była jak... studentka! Pewnie nią była, zresztą chyba sam się przekona gdyż nieoczekiwanie szła w jego stronę. Jego wyraz twarzy był nie do opisania, w sumie nie powinien być zmieszany, a jednak onieśmielała go. Miała w sobie coś takiego co od razu przyciągało, jakąś tajemniczą aurę, jakieś nieposkromione dobro, które biło od niej na odległość. No i oczywiście fajny tyłek:

-Cześć! Wiedziałam, że cię dzisiaj spotkam.- powiedziała do niego be z cienia zakłopotania, jak gdyby mówiła rzecz oczywistą- Jesteś moim przeznaczeniem, a raczej ja jestem twoim. -Eeee... nie wydaje mi się, by takie sztuczki na mnie działały. Jeżeli szukasz sobie faceta to proponuje kogoś innego.-odpowiedział, gdyż nie wierzył w takie „sceny miłości od pierwszego wejrzenia”- Wiesz ja nigdy nikogo nie kochałem i nie pokocham, no chyba że samego siebie. -Wiedziałam, także że taka będzie twoja odpowiedź- powiedziała lekko uśmiechając się- A teraz pewnie będziesz chciał mnie sprawdzić i będę musiała odgadnąć twoją następną myśl. Alex stał wpatrzony w tą, jak się teraz wydawało, niesamowitą dziewczynę i nie wiedział co…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych