Wróć do katalogu

Król, księżniczka i kot

Bajka.

Zeppelin Atak, opublikowano , 9 min czytania, 3,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Na czerwonej aksamitnej kanapie, siedziała młoda księżniczka o imieniu Luella, odziana w różową długą sukienkę obszytą złotą nitką. Na kolanach, leniwie leżał jej biały kotek, ze złotą wysadzaną połyskującymi diamentami obrożą. -Kocham cię mój kotku, jesteś moim jedynym przyjacielem i chciałabym żebyś zawsze był ze mną – powiedziała, głaskając jego puszystą sierść. Znudzony kotek głośno zamiauczał, przeciągnął się i skoczył na dywan - Nie, błagam cię, nie! Znowu ode mnie uciekasz?! – protestowała. Ale zwinny kotek dwoma susami hycnął na okno, machnął ogonem i wyskoczył na zewnątrz. Dziewczynka rzuciła się na łoże zakryła głowę poduszkami i szlochała.

Następnego dnia, gdy jeszcze cała służba spała, smutna Luella płaczącym głosem, wołała ukochanego kotka. -Apu, Apu gdzie jesteś, proszę odezwij się. Ale kot nie pojawił się ani rano ani w południe ani wieczorem. Czasem znikał na parę godzin, a czasem nawet na parę dni. Wtedy zrozpaczona księżniczka prawie nic nie jadła nie piła, a gdy poszukiwania nie dawały żadnego skutku zamykała się w komnacie i płakała do poduszki.

Tego samego dnia, jej ojciec król Alfred wrócił z kolejnej wyprawy wojennej. -Żarła, picia dla mnie, do moich rycerzy czym prędzej – wrzeszczał na wystraszoną jego obecnością służbę - Konie napoić, jeńców do lochów, przesłuchać, w dyby ich, oczy wypalić, wrzątkiem oblać jak trzeba. -Tak panie – nisko kłaniali się podwładni , by tylko nie spojrzeć w oczy pooranej bliznami jednookiej brodatej twarzy potężnego króla. -Gdzie Luella !!! -W swojej komnacie panie – odpowiedział jeden z nich, delikatnie podnosząc rękę. -Czego, byle szybko? -Panie, Luella, nasza najulubieńsza księżniczka ma pojutrze urodziny. -Urodziny!!! Śmiesz mi o tym przypominać, myślałeś ze nie pamiętam. -Ależ nie wasza wysokość. -Które? -Siódme panie.

Długimi korytarzami skierował się do komnaty Luelli. Gdy szedł jego brunatno-czerwony płaszcz szorował ziemie; miecz, kołczan, noże obijały się o siebie komponując symfonię bitwy. Jego dumni przodkowie uwiecznieni na obrazach wydawali się okręcać głowę na jego widok. Wilki, dziki, jelenie, orły, sowy, piżmaki upolowane i wypchane przez Alfreda, drżały w obawie przed powtórnym śmiertelnym ciosem.

Stanął przed komnatą, bez pukania, silną ręką otworzył drzwi i wszedł do środka. Luella leżała na tapczanie głowę zakrywały jej poduszki, spod których wyłaniał się cichy płacz. -Luella! – powiedział barczystym rozkazującym tonem. Księżniczka zerknęła spod poduszki, zobaczyła ojca i zanurzyła się z powrotem. Król Alfred podszedł do łóżka, usiadł obok i trzypalczastą dłonią odsłonił bogato zdobione nakrycie z dziewczynki. -Co ci moje dziecko? Czy ktoś cię skrzywdził? Powiedział coś złego, tylko powiedz a zaraz za to zapłaci. -Apu, wczoraj wyskoczył przez okno, szukałam go cały dzień ale on już nigdy do mnie nie wróci!!! -Mmmm – westchnął król – Kot? Kot nieposłuszny w moim królestwie niemożliwe. -Wołałam go miliony razy, uciekł przepadł, a może nawet go kto zabił. Król wstał, podszedł do okna, otworzył szeroko i zawołał. -Apu, Apu, marne boże stworzenie, na polecenie potężnego króla Alfreda masz się wstawić natychmiast do księżniczki Luelli – spojrzał na córkę, uśmiechnął się i mrugnął– zaraz tu będzie nie ma absolutnie nikogo w całym królestwie, kto by mnie nie słuchał. Luella odwzajemniła uśmiech ojca i przestała płakać. -Miauuu, miauuu…. -A widzisz – ojciec uderzył się mocno w pierś- mówiłem że zaraz się zjawi. -Apu, Apu choć tu do mnie, tak bardzo za tobą tęskniłam. We trójkę usiedli na łożu; ojciec z zadowoleniem patrzył jak Luella głaszcze kota. To jego żona Ananbelle zajmowała się zamkiem, córką, odkąd zmarła Alfred nie bardzo sobie radził w roli jedynego rodzica. -Luello, pojutrze są twoje siódme urodziny… -Pamiętałeś? -Jak mógłbym zapomnieć, powiedz mi czego pragniesz moje dziecko? Księżniczka zastanawiała się bawiąc się z kotem na łóżku zapominając o pytaniu które zadał jej ojciec. -Może rumaka, mogę podbić dla ciebie małe królestwo po drugiej stronie gór, zbudować nowy zamek, gadającego ptaka o którym słyszałem od kupców, wszystko, wszystko czego tylko zapragniesz. -Naprawdę tato? -Naprawdę- ojciec honorowo przyłożył dłoń do serca. -Ja bym tylko jedno chciała, żeby Apu zawsze był przy mnie. -To wszystko? Księżniczka pokiwała nieśmiale głową i spojrzała ze łzami na kotka. -A więc od momentu twoich urodzin kot

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych