Krucjata Łowcy Rozdział trzeci
Cd przygody. Rozdział nieskończony. pozdro i bardzo proszę o opinię.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział III
„Towarzysze”
Teraz, kiedy Berethor wiedział, którą drogą ma jechać, wyjazd z lasu był już tylko kwestią czasu. Po dwóch godzinach jazdy Łowca ujrzał jasny punkt na końcu ścieżki. - Wyjazd z lasu. Nareszcie – westchnął. Gdy Berethor minął ostatnie z drzew jego twarz rozświetlił blask wschodzącego słońca, po kilku dniach spędzonych niemal całkowicie w ciemnościach, światło słoneczne mocne dawało mu się we znaki, choć był bardzo zmęczony, nie zamierzał rozbijać obozu, musiał także uzupełnić zapasy przed dalszą podróżą. Poza lasem rozciągała się ogromna polana z paroma samotnie stojącymi drzewami, w oddali na niebie unosił się gęsty, czarny dym. Co oznaczało ,że niedaleko mogą mieszkać jacyś, ludzie. Łowca nie tracą dłużej czasu zjechał z polany na drogę prowadzącą w stronę rozciągającej się czarnej smugi. Na rozstaju dróg stał ledwo dostrzegalny stary spróchniały znak na, którym widniał napis „Inwril”. Berethor zatrzymał się na chwilę, by mu się przyjrzeć, po czym ruszył dalej w kierunku małego wzgórza. Wjeżdżając na nie poczuł duszący smród spalenizny, tuż za wzgórzem znajdowała się wioska, a z pomiędzy gęstego skupiska chat wydobywał się dym. Gdy Łowca wjechał do wioski miał wrażenie, że jest opuszczona i nie ma w niej nikogo żywego, wszędzie jednak było pełno krwi i śladów walki. Martwą ciszę przerywało jedynie krakanie wron, które latały nad domami. Berethor zsiadł z wierzchowca zaczął powoli iść pomiędzy chatami spoglądając na powybijane szyby i po wyważane drzwi, aż doszedł do małego placu po środku wioski. Na, którym ułożony był ogromny stos zwęglonych już ciał, których smród był nie do zniesienia. - Chryste kto mógł zrobić coś takiego? – szepnął do siebie poprawiając chustę zasłaniającą twarz. Później skierował swe kroki do gospody, która nie wyglądała lepiej od innych chat. Już w drzwiach można było wyczuć odór krwi, którą przesiąknięta była podłoga. Widok wnętrza bardziej przypominał rzeźnię niż gospodę, poprzewracane stoły, połamane krzesła i dziury po kulach na ścianach. Łowca przeszedł parę kroków i stanął koło lady, gdy nagle czyjś zimny głos odezwał się z rogu izby. - Jeśli szukasz swoich towarzyszy to ich tu nie znajdziesz. Berethor błyskawicznie wyjął z kabur pistolety i wymierzył w młodego dobrze zbudowanego mężczyznę. - Towarzysze? Nie wiem o czym mówisz, co się tutaj stało? – spytał i opuścił wymierzoną broń. - Czarni jeźdźcy, tacy jak ty najechali na wioskę zeszłej nocy, zabili wszystkich a ich ciała spalili na stosie. - Czarni jeźdźcy? - Tak, ubrani w czarne płaszcze jak twój nie oszczędzili nikogo nawet dzieci! - Łowcy? To nie możliwe! - Nie wiem kim byli, ale to mordercy! Wszyscy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil maikiel łowca
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…