Wróć do katalogu

Książęce Plany cz.2.

Centaury zaczynają wkraczać do akcji... ;)

Atranta, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Omran ocknął się z zadumy i spojrzał ponownie na list, otrzymany od Braci.

Drogi Omranie!

Czytając ten list wykazujesz się wielką odwagą. Wiedz, bowiem, że gdy poznasz zawarte w nim słowa – nie będzie odwrotu. Masz ostatnią szansę, by odłożyć go i odejść w swoją stronę. Mamy jednak nadzieję, że tego nie zrobisz.

A więc czytasz dalej, nie uląkłeś się. Doskonale. Twoim zadaniem jest chronić króla Tesana i księcia Arela przed sobą nawzajem, a także innymi niebezpieczeństwami. Będziesz krążył po lesie okalającym Królewskie Ogrody. Gdyby coś złego miało się stać – wyczujesz to. Zaufaj swemu przeczuciu i instynktowi. Pamiętaj także, że wojna ludzi nie jest nam pomyślna. Nam, czyli wszystkim rasom zamieszkującym Puszczę, i nie tylko. Król i książę mają przeżyć za wszelką cenę. Pamiętaj, za wszelką cenę. Nie wahaj się robić niczego, co miałoby ich uratować.

Liczymy na ciebie, dzielny synu Natury. Ja, mój brat i wszyscy inni. Dziękujemy, że podjąłeś się misji... Bądź zdrów, Omranie

List pisany był dwoma charakterami pisma, jakby Anbion i Radan wyrywali sobie pióro z ręki. Na przemian pocieszał i powodował uczucie chłodu. Centaur potarł czoło. Był bardzo ciekaw, co stało się z dwoma winowajcami. Nagle przypomniał sobie coś innego. Po nim, do komnaty z Białym Ogniem, wszedł inny centaur. Czarny.

***

Arel podniósł się z łoża i potarł czoło. - Dlaczego ja tu jestem? – mruknął niespokojnie. Wtem przypomniał sobie wszystko. Jęknął i opadł na poduszki. - I co teraz? Co robić? – mruczał do siebie gorączkowo. - Skoro zaatakowałem ojca spotka mnie jakaś kara. Może odsunął mnie od tronu? Albo wyślą do Zaminy... Tak. Zamina. To dobry pomysł... Nie, wcale nie dobry. Tam nie będę miał Koperola, wojska i swoich sług. Nie, nie mogę tam jechać. Książę wiercił się niespokojnie. W końcu zawołał sługi i wymamrotał: - Wezwijcie lekarza... Nie, albo nie... Wezwijcie kogoś... Kogokolwiek... Wezwijcie... Przerażeni służący pobiegli do jedynej ostoi rozumu pośród huraganu szaleństw, który rozpętał się po ataku księcia na króla. Pobiegli do Omrana. Tamten stał niewzruszenie w głównym holu zamku i spokojnie przyglądał się biegającym w panice ludziom. Nie rozumiał, po co to całe zamieszanie. Przecież niebezpieczeństwo zostało zażegnane, a Tesan i Arel odpoczywają w swoich komnatach. Jednak rasa ludzka miała nieco inne zdanie na ten

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych