Wróć do katalogu

Kupiłam nowe sukienki

What a wonderful world this would be

SzaryCzłowiek, opublikowano , 3 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

To był piękny, letni dzień. Złote słoneczko, błękitne niebo, zielona trawa. Trwał festyn lotniczy, nad osiedlem co chwilę przelatywały samoloty, wykonując różnorodne akrobacje. Agata siedziała w salonie razem ze swoją przyjaciółką Beatą, która właśnie wróciła z Francji. Córeczka Justynka spała za ścianą, więc kobiety miały czas dla siebie. Agata po raz pierwszy od dłuższego czasu wyciągnęła z barku butelkę wina i opowiadała Beacie o swoim małżeństwie i córeczce. Z kolei Beata opowiadała o Francji, że jest tam jak w bajce, nie to, co w Polsce. Znały się ze studiów, razem ukończyły historię sztuki. Potem ich drogi się rozeszły, wiadomo, życie. Beata była szczupłą, zielonooką brunetką, bardzo atrakcyjną. Życie i mężczyzn traktowała jak zabawę – „skakała z kwiatka na kwiatek”. Zdążyła już zaliczyć kilku Francuzów, opowiadała o każdym z nich sprośne anegdoty. Była kokietką, ale nie wykorzystywała mężczyzn; uczciwie ostrzegała, że jest nowoczesną kobietą, która na razie nie ma zamiaru się wiązać... Przywiozła w prezencie dla przyjaciółki przepiękną sukienkę, która okazało się – pasowała na jej figurę. Pokazywała też swoje zdjęcia z Francji, na każdym była w innej kreacji, z inną biżuterią. Agata natomiast była niebieskooką szatynką, nieco niższą od Beaty i mająca trochę więcej „kilogramów” – wiadomo, po porodzie rzadko wraca się do „osy” w talii. Ona była bardziej ułożona, spokojna od swojej światowej przyjaciółki. Wybrała miłość, nie karierę.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych