Wróć do katalogu

Lajtowy poradnik JAK SKUTECZNIE POWIEDZIEĆ STOP FA

Tytuł mówi sam za siebie... Podpowiem tylko że naprawdę nie pożałujesz... RZUCISZ Z NIM KIEDY TYLKO ZE CHCESZ !!! I to nie poradnik typu bo tak nie wolno ;)

kaeru, opublikowano , 15 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rzucić palenie...Dobra nie owijajmy w bawełnę potrzeba dużo silnej woli do tego jakże szlachetnego wyczynu J Mnie się udało rzucić palenie po 3 latach kopcenia od 1 do polowy 3 klasy liceum...zatem czas na trochę opowieści typu „ Urzekła mnie Twój historia”... Przypalanko zaczęło mi się w 1 klasie LO ...Wiadomo wpływ towarzycha na Twój styl...I chęć spróbowania czegoś nowego... Paliłam tyle czasu...z początku podpalanie... Chodziłam do kumpelki bo lubiłam się z nią spotykać ale potem zdałam sobie sprawę ze zapieprzałam taki kawał bo chciało mi się jarać a ona miała fajki... I ciągle powtarzanie sobie – Nie jestem w nałogu –Jeśli tez sobie tak powtarzasz to jeleń z Ciebie...Kupiłeś pierwszą paczkę? To już nałóg...Dobra koniec tych dramatów do rzeczy... Wiadomo łatwo powiedzieć RZUC ! Trochę ciężej wykonać ale moje słówko że kilka rad...Trochę silnej woli i jesteście win erami tego pojedynku... PAPIEROS TO TWÓJ WRÓG więc go spal ...Albo ile razy w szkole na przerwie... lub w pracy słyszymy hasełko-„czas dotlenić raka”... Wiele osób gada tak a pewno sami się nie zastanawiają nad tym co mówią chcą być trendy... Ale czy rzeczywiście są? Sam sobie odpowiedz na te pytanie... 1 Musisz sobie wyraźnie zdawać sprawę z wad palenia –Bo to że ktoś Ci powie że nie pal bo umrzesz to chyba z własnego doświadczenia wiemy że nie działa... Jak można nagle zakazać palić komuś kto być może kopci jak lokomotywa , albo przypala i ciekawi Go to...a jakie palenie ma wady ? Powiedział Ci ktoś kiedyś „Fuj ale walisz fajami”? TAK! to była aluzja że śmierdzisz... Hmm a jeśli masz chłopaka/dziewczynę co nie pali to jak sądzisz super się jej/mu całuje z popielniczką J? A kolejny przykład : Przypuśćmy na jedna fajeczkę marnujesz czas od 1 do 5 minut jak sądzisz czy pracodawca z chęcią będzie Ci dawał takie przerwy? Kiedy on zatrudnia pracownika chce od niego jak największej wydajności... Myślisz ze jesteś super bo robisz wszystko szybko ładnie? Ale pomyśl... takich z 5, a nawet czasem 10 przerw na papieroska to sporo straconego czasu dla np. firmy. W przypadku szkoły kolejna przerwa spędzona w kiblu na schizowaniu się czy Cię ktoś zobaczy z belfrów ...Nie będę tu gadała jak bardzo fajki niszczą zdrowie bo wiadomo teraz nas to nie obchodzi co będzie za kilka lat i za bardzo o tym nie myślimy...Ale jak macie palące babcie lub rodziców dziadków poobserwujcie ich zdrowie ... Choć już teraz pewno zauważasz spadek kondycji, a jeśli jeszcze nie to poczekaj chwilkę a zauważysz ze aż Cię przerazi...A ile kasy poszło z dymem ...Przemilczmy... A jakie ZALETY?? Nic nie przychodzi mi do głowy...Jeśli myślisz że palenie wypełnia Ci czas jak Ci się nudzi to się mylisz bo na ile na 2 czy 4 minuty... Nie chcesz wyróżniać się w towarzystwie? Ale pomyśl kogo będą bardziej ludzie szanować- człowieka masowego czy indywidualistę? {b}Jak zatem rzucić ? {/b} Po uświadomieniu sobie że chcesz być może wyda Ci się to głupie ale napisz kartkę -Ja XY dnia XYZ zdecydowałem się rzucić palenie bo (I tu wypisz dlaczego).Powieś lub połóż kartkę w widocznym miejscu... Uwierz mi że jeśli wytrzymasz tydzień rzucisz... Bo skoro wytrzymałeś tydzień czemu nie miałbyś wytrzyma kolejnego ? A żeby było ciekawie a nie przykazy i nakazy opisze kilka NAJWAZNIEJSZYCH dni mojego rzucania fajek... Dla kobiet ważna uwaga lepiej nie rzucajcie w czasie okresu bo naprawdę biedny ten Wasz facet J {b} DZIEŃ 1{/b} Postanowiłam skończyć z nałogiem... Wiem że będzie ciężko ale dam rade bo wierze w siebie ze silna ze mnie dziołszka ... Mam kilka obaw przed zażegnaniem nałogu...A jak stracę fajnych znajomych z którymi paliłam ? Chodziłam z pieskiem wieczorem na spacerek a przy okazji z koleżanką zajarac ... Jedno jest pewne na pewno mój chłopak się ucieszy... Zależy mi na nim a wiem że nie powie mi tego wprost, ale chciałby bardzo żebym przestała ciągle kopcić jak lokomotywa... Z drugiej strony wierze w moich znajomych od wspólnego filtru po trzy że i tak będą mnie lubić za to jaka jestem, a nie jako kumpelę do papieroska... No to zaczynamy dzień pełen wątpliwości czy na pewno robię dobrze? Rano wstałam o 10 rano ... „Mamo pójdę z psem” pierwsze słowa- „Ale pies już był” -„A tam pójdę z nim jeszcze raz ,patrz jak jej się chce” mama wie że pale bo jej powiedziałam ,nie mowie jej tego wprost „Idę zajarac” ale się domyśla i często mi mówi że pewno zapalić idziesz i wtedy przeczę- Już jestem zmuszona kłamać czego nie lubię ...Oczywiście ten ranek rozpoczął się taka samą sceną dopóki dopóty nie spojrzałam na karteczkę która wczoraj wieczorem napisałam i położyłam na biurku ... Tak ! Deklaracja przed samom sobą...Pierwsza moja myśl nie będę dupą i nie dam się pokonać nałogowi...Ale to jest silne...Już widzę siebie z fajeczka w ręku obok bloku zaciągającą się... Pamiętam pierwsze buchy i tą banie która minęła z czasem... Ale nie poddaje się... „A zresztą skoro już był to co ja z nim latać będę” Takie zdanko a ile kosztowało mnie wysiłku ! Ledwo mi przez gardło przeszło ! Zamykam się w pokoju... Co by tu zrobić ?Siadam na komputer ... W sieci można nieźle spędzić czas...Ale ciekawa gra...Musze się skupić jak chce wygrać J Ale jak tu się do cholery skupić jak ciągle o fajkach myślę że chce mi się palić palić palić i jeszcze raz wiecie co ! Jest ciężko. Nawet sama nie zdawałam sobie sprawy że będzie taki Hard Core !Martwię się jednym-A jak nie wytrzymam? Godzina 14 wybija ... Robię się coraz bardziej nerwowa !Wkurza mnie telewizor! .Wkurza mnie wszystko ci się rusza! Nie ukrywajmy to co się nie rusza też...Jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów...No no rodzice mnie podejrzewają że przed okresem jestem jak mi się skończył tydzień temu... Przy obiedzie mam apetyt !A jak będę gruba? Kolejna obawa...Przecież ja tak nigdy nie żarłam... A słyszałam cos nie cos ze jak się rzuca fajki to się bardzo tyje...Jak byłabym starsza pewno bym powiedziała –„A walić to” Ale mam 19 lat i jakoś tam fajnie chcę wyglądać...A raczej o ksywce wieprzek lub grubaska nie marzę. Gdzieś kiedyś czytałam że żeby powstrzymać apetyt trzeba pić dużo wody... Zjadłam obiadek i tak sobie myślę że apetyt pewno wynikał z tego że chciałam zapomnieć o fajce... Cholera chce zapomnieć a ciągle o tym gadam ... na razie na GG nie wchodzę bo nie czuje się jeszcze dostatecznie silna aby powiedzieć Nie kiedy kumpela zaproponuje mi wypad z psem i wiecie co zrobienie... Puszczam TV .. No i proszę jaki fajny film... A pooglądam sobie troszku... I Co widzę??? Jakiś koleś się perfidnie zaciąga... Kurna wszędzie tych fajek pełno... Już chcę iść z psem i spoglądam na moją kartkę... „Nie chcę palić ponieważ brak funduszy ostatnio u mnie” Choć na fajki zawsze się kasa znajdzie ale nie chce popadać już więcej w długi”.. Ha no właśnie... Ja zaoszczędzę a ten koleś musiał wyda kasę na fajki które go i tak trują J Ja pierniczę gadam rzeczy w które sama nie wierzę że tak nie chcę... Szybko LISTA –czytam dalej „ Moje kochanie nie lubi jak ja palę zatem na pewno zrobię mu dużą radość mimo tego że ostatnio się mnie spytał czy rzuciłabym fajki z miłości do niego i padła twardo i donośnie odpowiedz jak grom z jasnego nieba NIE !!!” A właśnie puszcze smska mu żeby przyszedł... Coś wymyślimy żeby porobić a się nie nudzić .Na pewno wesprze mnie w moim postanowieniu ! O 17 przyszedł ! 15

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych