Lato
Historia trochę oparta na faktach . Pierwsze opowiadanie. Miło widzę krytykę .:)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Lato. .. Większości kojarzy się ono z wakacjami , słońcem , odpoczynkiem. Ja także należę do tej większości . Jednak letnie dni bywają także szare i deszczowe . Nie mamy ochoty na nic . Kiedy spoglądamy za okno nie chce nam się wychodzić z domu . Przyzwyczajeni do upałów i spędzania czasu na dworze grając w piłkę, czy też spotykaniem się ze znajomymi zaczynamy nudzić się i myśleć co ciekawego można robić w domu. Podczas takiego właśnie dnia usiadłam na parapecie. Patrzyłam na ludzi, którzy nieustannie szukali schronienia przed deszczem . Niebo było szare , z resztą tak jak wszystko w taką pogodę. Deszcz dzwonił o parapet . Z nudów zaczęłam myśleć o wszystkim. I chyba najbardziej teraz tego żałuję , że właśnie zaczęłam rozmyślać . Może gdyby nie ten jeden dzień , nie odkryłabym prawdy i byłoby mi teraz o wiele łatwiej . Patrząc w okno myślałam o przyszłości . Zadawałam sobie mnóstwo pytań... Jaka będzie ? kim będę ja ? czy będę dobrym człowiekiem ? Jak potoczy się moje życie ? Aż w końcu zadałam sobie pytanie czy nie zostanę sama ?” Na myśl od razu przyszedł mi mój przyjaciel. Tak on nigdy nie dopuszczał żebym czuła się samotna , smutna , przygnębiona . Tak jak chyba każdy prawdziwy przyjaciel . Znaliśmy się już rok. A może dopiero rok .. Od myślenia nad przyszłością od razu przeszłam do tematu Michał” .Tak właśnie miał na imię mój przyjaciel. Zawsze mogłam mu o wszystkim powiedzieć , a co ja gadam, nadal mogę. Jest to dla mnie ktoś bardzo ważny. Bez niego pewnie nie poradziła bym sobie w niektórych sytuacjach. Z nami jest tak - jak tylko wyczujemy u siebie nawzajem jakieś niepowodzenie , brak humoru ,to od razu musimy się spotkać i jakoś wybrnąć z tej złej sytuacji . Tak , to jest prawdziwa przyjaźń .. Jednakże to dzisiejsze myślenie w tym oknie sprawiło, że zaczęłam się poważnie zastanawiać. Wydaje mi się , albo może nie wydaje mi się tylko po prostu to wiem , że go kocham . Jestem tego niemalże pewna .Jest to dziwne uczucie , ponieważ do tej pory widziałam w nim osobę której mogę się wypłakać , z którą mogę się śmiać . Od pewnego czasu naprawdę myślałam o nim codziennie . Ale nie wiedziałam że jest to oznaka zakochania . Dlaczego ze wszystkich chłopaków z mojego miasta musiałam zakochać się właśnie w nim .?! Nie było to dla mnie przyjemne odkrycie . Nie sprawiało ono nawet uśmiechu na mojej twarzy. Był to fakt smutny i załamałam się . Dobrze wiem , że gdybym wyznała Michałowi co czuje mogłabym żałować tego do końca życia . Ale z drugiej strony takiego faktu nie da się ukryć . Zdawałam sobie sprawę z tego że jestem beznadziejnie głupia. Wszystko straciło dla mnie sens . Na dodatek zawsze w takich sytuacjach radziłam się Michała , a teraz ? Teraz muszę siedzieć cicho , bo on nie może o niczym wiedzieć . To co stało się w tej chwili było dla mnie upokarzające. Nie wiedziałam co robić .Miałam do wyboru dwa wyjścia. Pierwsze było porażką , a mianowicie zerwanie z nim kontaktu bez żadnego wyjaśnienia i przeczekanie , aż minie moje zakochanie. Było to najgorsze rozwiązanie. On mógł pomyśleć że zrywam kontakt bo jest dla mnie zwykłym kolegą . Straciłabym jego zaufanie. To byłoby za bardzo ryzykowne. Drugim wyjściem było poczekanie do końca wakacji. W tedy nie miałabym już tyle wolnego czasu. Zajęta nauką, na wypadek gdyby Michał uznał ze ta znajomość nie ma sensu , mogłabym jakoś prędzej czy później dojść do siebie . Wakacje mijały dzień po dniu. Ja nie miałam żadnych planów. Mieszkaliśmy blisko siebie . Często widywałam go na boisku , grającego w piłkę. W każdej chwili kiedy o nim pomyślałam , kiedy go widziałam działo się ze mną coś niezwykłego. Tak bardzo pragnęłam żeby on był mój. Nie było wieczora , abym o nim nie myślała. Bardzo często też płakałam. Znalazłam się w beznadziejnej sytuacji bez wyjścia . Na 99 % byłam pewna że nie mam u niego szans . Na 99 % byłam też pewna , że z chwilą kiedy powiem o wszystkim najzwyczajniej w świecie stracę go . Miałam już nie jednego chłopaka. Popełniłam wiele błędów. Patrzyłam tylko na urodę. Z Michałem było zupełnie inaczej. Zależało mi żeby na zawsze pozostał moim przyjacielem , ale jednak chciałam go mieć też jako chłopaka. Wiedziałam że nie traktuje on dziewczyny jako zwykłej laski którą może pochwalić się kolegom . Wiedziałam że zawsze ma swoje zdanie. Nie ukrywam jednak że przy tych cechach był też nieziemsko przystojny. Nie jedna dziewczyna z gimnazjum wzdychała na jego widok. Bardzo nie chciałam żeby pomyślał, że może widzę w nim zwykłego, ładnego chłopaka . Nie chciałam żeby wyglądało to tak, że jak już go zdobędę to chcę każdemu opowiadać historię typu O jaki mój Michał jest cudowny , takiego to trzeba ze świecą szukać”. Nie . Chciałabym nawet żeby nie wiedziało o tym związku dużo osób. Wystarczyłoby mi tylko to że z nim jestem . Zrobiłabym dla niego wszystko , i to dosłownie wszystko. Pogoda o wiele polepszyła się . W naszym małym miasteczku znowu zawitało słońce . Każdy w jakiś sposób zaczął powoli , choć nie chętnie , myśleć o szkole . Osobiście to ja bałam się 3 klasy gimnazjum . Zależało od niej bardzo dużo . W pewnym stopniu moja przyszłość o której tak niedawno myślałam . W rozmowach z Michałem pojawiał się często wątek mojego przerażenia tą ostatnią klasą . Ponieważ był on o rok ode mnie starszy próbował pocieszać mnie i uspokajać moje myśli. Chyba nie podejrzewał nawet , że ja go kocham . Każda rozmowa z nim na żywo była dla mnie czymś bardzo trudnym , a mimo to mogłabym się spotykać z nim codziennie... Rok szkolny nieubłaganie się zbliżał. Wraz z tym faktem zbliżał się też moment powiedzenia mu prawdy. Zaczęłam zastanawiać się w jakiej formie wyznać mu miłość . Znaczyło to dla mnie bardzo dużo. Nie chciałam ograniczyć się do zwykłej wiadomości na gadu-gadu , czy też do napisania banalnego sms z napisem Kocham Cię.” To musiało być wyrażone w sposób oryginalny. Miałam kilka wariantów. Wybrać mogłam tylko jeden. Z natury jestem pesymistką. Rozmowa na żywo... hm. Przed oczami stawał mi od razu najgorszy scenariusz. Spotykamy się . Staram się zaprowadzić go w jak najodleglejsze miejsce , żeby nikt nam nie przeszkadzał. Siadamy na ławce . Zaczynamy rozmawiać jak gdyby nigdy nic . Wszystko idzie zgodnie z planem , aż nagle zaczynam moje wyznania od słów Michał, muszę Ci o czymś powiedzieć ..” z chwilą kiedy kończę słowami Kocham Cię” on wstaje zostawia mnie samą, płaczącą . Ja nie widzę sensu życia . Mam ochotę skoczyć z mostu. Takie zachowanie bardzo by mnie zraniło. Po chwili namysłu odrzuciłam ten pomysł. Nie jestem aż tak silna psychicznie , żeby znieść coś takiego. W sumie nie musiałoby tak być . Ludzie różnie reagują, jednak ja postrzegałam to w ten właśnie sposób. Odrzucony pomysł poszedł w zapomnienie. Myślenie nie szło mi rewelacyjnie . Wpadłam na pomysł , żeby może zadzwonić i powiedzieć mu prosto z serca wszystko. Ale to też byłoby bez sensu. Przecież mogło się skończyć bardzo podobnie jak w poprzednim pomyśle .Przecież mógł w każdej chwili przerwać połączenie . Mógł powiedzieć coś złośliwego... Zaczynałam we wszystko wątpić . Nie zrobię tego w ogryginalny sposób. Przecież mnie stać tylko na wysłanie głupiego sms . Sama dla siebie stałam się żałosną dziewczyną , której brak odwagi. Postanowiłam wziąć chłodny prysznic. Może to pobudziłoby mnie jakoś do myślenia. Tak też zrobiłam. Udałam się do łazienki z moimi zmartwieniami . Chłodny prysznic przyniósł mi ulgę , ale chyba tylko po…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil olqq13
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…