Legenda
O powstaniu Świata
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Gdzieś daleko w innej przestrzeni, w innym czasie, był świat. Nie znał on ani dobra ani zła. Takie pojęcia tam nie istniały. Nie było śmierci. Tylko życie. Nie było ani dnia ani nocy. Nie znano tam zimy, czy też lata. Nie padał deszcz. Woda po prostu istniała. Nie tworzyło się nic nowego. Nie niszczyło się nic starego. Niezmienne, obojętne na przemijający czas. A może czas tam w ogóle nie płynął? Stał w miejscu, niechętny do poruszenia się? Ale przecież w tym świcie ktoś żył. Stworzenia nieznane i nigdy niepoznane. Potężne, acz ślepe na niektóre sprawy... Nie przeszkadzało im, że każdy dzień mija im tak samo. A może w ogóle nie mija? Sami nie widzieli. Ale pewnego dnia coś zaburzyło ten spokój... Może pragnęli zmiany, stworzenia czegoś nowego. Pozbycia się monotonii. Co tym czynem naprawdę chcieli osiągnąć, na zawsze zostanie ich tajemnicą. Największą, i nigdy niepoznaną. Lecz dla nas ta tajemnica na razie się nie liczy. Ważniejsze sprawy są do omówienia. Historia ta musi zostać przekazana, nim umrze w zapomnieniu. Uznana za mit, legendę czy też bajkę. A ona przecież jest historią... Wtedy Nikt nie wiedział, co to jest przestrzeń. Nic nie miało nazwy. Bezcielesny i bezosobowy świat. Istoty, które żyły w tym świecie, pewnego dnia zwołały Pierwsze Zebranie. Nazwane później Zebraniem Ostatecznym, ale również Początkiem i Końcem Wszystkiego. Bliżej prawdy była druga nazwa. Oddawała ona prostotę a zarazem i cel zgromadzenia. Początek i Koniec wszystkiego. Lecz czym było „wszystko”? Istoty pomyślały by wszystko nazwać Przestrzenią. Przestrzeń była wszystkim. Był tylko jeden warunek: to „wszystko” musiało istnieć. Niekoniecznie, być namacalne. Po prostu być stworzone. Na zebranie przyszły wszystkie stworzenia tego świata, prócz jednego. Tym jednak nikt się nie przejmował. Sama jedna istota nic nie zrobi, gdy oni- inne istoty połączą się tworząc nowy świat. Nawet nie wiedzieli jak bardzo się mylą... Nikt nie myślał o konsekwencjach, bo nikt nie wiedział, czym one są. Albo po prostu nie chciały wiedzieć... Każda istota, a było ich czternaście stanęła obok drugiej. Nie stanęli ani w kole ani w kwadracie. Był to bliżej nieokreślony wielokąt. Zaczęli mówić, ale to, co było słychać trudno by było nazwać słowami. Szemranie, szumienie, świszczenie, chlupanie, trzaskanie. Były to po prostu odgłosy natury. Uzgodnili jedno- że stworzą nowy świat. Każdy myślał o elemencie tego świata. O czymś, co byłoby najbliższe jego sercu i duszy. Piętnaste stworzenie podeszło do zgromadzonych. Postanowiło jednak, że wniesie coś do Nowego Świata. -Piętnasta istota stworzyła niepewność, smutek, żal, strach, obawę i niepowodzenie. Przeczuwała, że jeśli razem stworzą Nowy Świat, zniszczą ten istniejący. Że zniszczą siebie. -Czternasta przeciwna zmianą, ale jednak obecna na wiecu dała Nowemu Światu złość, nienawiść, głupotę i lekkomyślność. Sama nie wiedziała, dlaczego, ale nie chciała, aby Nowy Świat był idealny i •zawsze przyjazny. Pragnęła by istoty w nim żyjące musiały dokonywać
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Samicheta
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…