Lisa
takie krótkie opowiadanie o dziewczynie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
To był jeden z tych pochmurnych dni, jakie ostatnio często miały miejsce. Wiał silny, porywisty wiatr, a deszcz pojawiał się nieoczekiwanie, po czym znikał na kilka godzin po to, by znów wylewać swe żale na ziemię. Słońce skryte za ponurymi chmurami nie zamierzało się pokazać w najbliższym czasie, toteż Lisa zapragnęła wziąć ze sobą długi, jesienny płaszcz. - Wychodzę – powiedziała krótko do kuchennych drzwi, z których po chwili wyszła jedna osoba. - Znowu? – zapytała Rebecca trzymając nóż w prawej ręce, a w lewej bochenek chleba. Wyglądała na zatroskaną. Lisa jednak na nią nie spojrzała. Włożyła na nogi mokre jeszcze buty i – nie oglądając się na matkę – wyszła z domu cicho zamykając za sobą drzwi. Cmentarz był oddalony o kilka minut drogi i to tam zmierzała Lisa. Wiatr rozwiał jej włosy, ochładzał jej twarz, dodawał otuchy. Nie czuła zimna. Była stanowcza i pewna siebie, dlatego też podziękowała koleżance, kiedy ta zaprosiła ją do siebie na obiad. To tu. Świeżo wykopany grób a na nim jedno nazwisko: Zac Nelson. - Przyniosłam ci kwiaty Zac, te, które najbardziej ci się podobały – dziewczyna położyła świeżą wiązankę żonkili obok wielu innych, niedawno przyniesionych. Jeszcze paliły się znicze. Na ziemi wydeptanych było kilka śladów butów. Ale to jej nie zraziło. - Zac – zaśpiewał jej wiatr wprost do ucha. Łzy nie miały tu prawa płynąć. To było miejsce, gdzie teraz mogła go odwiedzać. Swojego ukochanego, którego ostatni raz widziała zaledwie kilka dni temu. Kilka dni, może pięć, a może sześć.
- Zagram ci na gitarze skarbie, dobrze? – powiedział do niej Zac biorąc elektryczna gitarę do ręki. Usiadł na brzegu łóżka, a obok niego usadowiła się Lisa. Drzwi do jego pokoju były zamknięte, więc byli tylko dla siebie. Całą noc. - Pamiętasz tę nutę Ret Hot Chili Peppers, która grałeś
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Rose017
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…