Wróć do katalogu

List niewysłany IV

...

BlackPearl, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Daleki!

Wiele myślałam, próbowałam rozgryźć samą siebie. Widząc całe zło, które zrobiłam, wylałam niejedną łzę, znikającą po chwili pośród tysiąca innych. Nikły uśmiech rozświetlał moją twarz w momentach, kiedy przypominałam sobie radość w oczach innych. Lecz potem ból powracał… Zbyt wiele wymagałam od świata. Niepoprawna optymistka, idealistka, marzycielka – głupiec. Chciałam tylko tego, aby ktoś akceptując mnie taką, jaką jestem, potrafił pokochać mnie i wesprzeć. Pragnęłam… Nie… Ja nadal pragnę, aby ktoś mnie zrozumiał i dzięki temu zabił moją wątpiącą i umierającą cząstkę. Tą, która tak bardzo potrzebuje pomocnej dłoni… Zapada zmrok… Słońce chowa się za zmęczonym światem, a niebo rozświetlają tysiące iskrzących gwiazd. Każda ma w sobie tyle blasku, nadziei… Jest odzwierciedleniem ludzkich marzeń. Zamglonymi oczyma wędruję poprzez ścieżki nieboskłonu… Szukam tego marzenia, które przeznaczone jest właśnie mi… Może wtedy spełnią się moje sny? Panie! Tak ciężko jest mi znaleźć wskazówki. Możliwe, że jestem ślepa na ich blask, głucha na piosenkę, którą starają się mnie przywitać, nie potrafię wyczuć woni ich dziko rozkwitających kwiatów… Możliwe, że moje serce nie potrafi przechwycić ich rytmu, umysł nie chce porzucić racjonalnej powłoki… Świat nie chce rozumieć mnie… Nikt tak naprawdę nie wie, kim jestem. Nikt nie ma pojęcia, że pod całą tą pozorną maską optymizmu kryje się przestraszona, samotna istota… Żaden człowiek nie zdaje sobie sprawy z faktu, że być może to na jego pomoc tak usilnie czekam… Że nasłuchuję jego kroków, wypatruję kształtu sylwetki, wyłaniającej się z ciemnej mgły… A może to tylko moja wyobraźnia napełniająca mnie beznadziejnymi złudzeniami… Czy to ona sprawia, że spragniona uczucia, śnię na jawie o kimś od dawna stworzonym dla mnie? Proszę Cię, odpowiedz mi, chcę wiedzieć… Nic przecież nie boli tak bardzo jak stan tak okrutnej nieświadomości… Jest taki moment, kiedy czuje, że wszystko jest możliwe. Jestem tam ja, jest On… Żyjemy w Twoim świecie, w błogim spokoju… Jest to ta chwila, kiedy budzę się ze snu… Wiem, że już nie śnię, ale pewna dziwna,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych