Lodowe słońce cz.I
Jest to moja własna wersja Królewny Śnieżki. To tylko próbka tekstu nad krótym pracuję. Mam nadzieję, że ocenicie go obiektywnie, gdyż bohaterami są dwaj meżczyźni, co mam nadzieje was nie zniecheca.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Lodowe słońce Czyli „Snow White” w moim wydaniu
- Żegnaj - odpowiedział lis. - A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
„Mały Książę” Antonie De Saint-Exupery
Płatki róż posypały się słodką czerwoną kaskadą, by następnie skupić się i utworzyć wonny płaszcz pokrywający powierzchnię wody. Siedzący w jacuzzi chłopak zamruczał rozkosznie. Blask porozstawianych dookoła świec nadawał małemu zamkniętemu pokoikowi aurę tajemniczości. Dziewczyna zachichotała i również w końcu zanurzyła się w gorącej kąpieli. Gwałtowna zmiana temperatury sprawiła, że małe włoski na jej karku najeżyły się w uroczy sposób. W zasadzie, to cała była urocza. Jej wielkie niebieskie oczy, włosy w kolorze słomy i twarz o kształcie serduszka. Zupełnie jak mała dziewczynka, o której nikt nigdy by nie pomyślał, że może być płatną kurwą. Ale była, nic tego faktu nie zmieni, ani romantyczna atmosfera, szkolny mundurek, którego pozbyła się zaskakująco szybko, ani jej melodyjny śmiech i rządek równych białych ząbków. Riku Niwa nie lubił tego typu dziewcząt, otaczał się nimi w prywatnej szkole, do której posyłał go ojciec. Panienki z dobrych domów, cnotki- niewydymki o naturze lolitek, które pielęgnowały swe dziewictwo wyłącznie na pokaz. Przyszłe żony, kochanki, damy na salonach… marzące o tym, by ktoś jak najszybciej je przerżnął. Może, dlatego zamówił właśnie jedną z nich, bo ich nienawidził, bo nienawidził tego całego cielesnego brudu, który go otaczał, a mimo wszystko, który jednak go podniecał. Zamruczał znów, gdy dziewczyna zbliżyła się do niego i swoją drobną rączką dotknęła jego nabrzmiałego członka. - Podobasz mi się wiesz – wyszeptała mu wprost do ucha – Jesteś bardzo przystojny. Jedyne, co uzyskała tym komplementem to jego drwiący śmiech. Zaskoczył ją nieco, nawet lekko zażenował, lecz mając głowę cały czas odrzuconą w tył nie mógł tego zauważyć. Wiedział, że jest przystojny, ba! Wiedział, że jest piękny, bo przypominano mu o tym niemal na każdym kroku i była to kolejna rzecz, której nienawidził. - To, co zabawimy się? – Spytała dziewczyna, ale on nie miał już na to ochoty. Jego pożądanie upadło wraz ze stwierdzeniem, że jest przystojny. - Nie – odpowiedział. – Możesz się wynosić. Ciężko było powiedzieć, co bardziej ją zaskoczyło. Fakt, że był pierwszym facetem, który jeszcze przed rozpoczęciem kazał jej spierdalać, czy to, że tak nagle jego członek opadł. - Ty chyba żartujesz?! Dopiero teraz zdecydował się na leniwe uniesienie głowy i spojrzenie w jej zszokowaną twarz. Chciał się nie uśmiechać, lecz kiepsko mu to wychodziło. Dostrzegłszy w jego oczach drwinę dziewczyna poczerwieniała i wściekła stanęła na równe nogi. Gorąca woda i płatki róż ściekające po jej kusząco krągłych, małych piersiach nie robiły już na nim żadnego wrażenia. - Wypierdalaj, ślicznotko. To był cios ostateczny. Nie zdążył zamrugać, a już poczuł na policzku silne plaśnięcie. Później nie czuł już niczego, słyszał jedynie serię bardzo brzydkich przekleństw wydobywających się z ust jego niedoszłej kochanki, która w pośpiechu zakładała na siebie ubranie. - Miło było! – Krzyknął do niej jeszcze, gdy ta
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Monttsserat
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…