Wróć do katalogu

Łowca i ofiara - początek

Łowca i ofiara - odcinek drugi.

dRaiser, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Smak krwi jest niesamowity. Wiele przeżyć smakowych szybko traci swoją wyjątkowość, ale z krwią tak nie jest. Cudowny posmak hemoglobiny zawsze uderza pijącego niczym młot, wprowadza w stan euforii.

Z tego założenia na pewno wychodził Vadisaar, wysysając krew ze sprzedawczyni, pracującej w spożywczaku na Snail Street po godzinach. Ssał zaciekle, z nieustającą radością chwili, pomimo że czynność tę wykonywał po raz niewiadomo który. Nigdy nie czuł podczas picia rutyny czy znużenia. Smaczku dodawało to, że bez hemoglobiny w ustach nie mógł żyć - więc po wieki wieków będzie ją pił.

Vadisaar wyssał ostatnie krople ukochanej substancji, po czym odrzucił blady zewłok na ladę. Rozsiadł się w fotelu kasjera czekając, aż przepełniające go uczucie szczęscia odejdzie, aby mógł zapaś w letarg. nie musiał odpoczywać, ale lubił sypiać; lubił, gdy jego umysł błądził po korytarzach marzeń, zwykle zalanych płynną krwią.

Gdy drzwi do sklepu zaskrzypiały, Vadisaar od dawna spał, ale nikły dźwięk z łatwością go wybudził. - Kim jesteś, by budzić mnie z letargu? - powiedział znudzonym głosem. - Twoim przeznaczeniem, przeklęty Sangu. Wampir otworzył oczy, zaciekawiony, bo widocznie zawitał do niego ktoś interesujący. Krwistoczerwone źrenice oświetliły mrok spożywczaka. - Metamorfoza dokonana w pełni - odezwał się nieznajomy, szeleszcząc czarnym płaszczem. - od ilu lat zaśmiecasz ten świat, pomiocie piekieł/ Vadisaar wyszczerzył kły i odrzekł: - Po dwóch tysiącach przestałem liczyć. Ale myślę, że z cztery będą. - spojrzał na twarz łowcy i zauważył, że nie dał się zwieść. - no dobra. Blisko trzystu. A ty, łowco?

Człowiek w płaszczu odgarnął z twarzy długie, czarne włosy. - Wystarczająco długo, by wytępić wielu twych braci, parszywcze. Odsłonił lewą część płaszcza, gdzie miał pozawieszane medaliony z symbolami kota, wilka i kruka. - Klan Bethya, Videya i Siy'a. Ładnie, ładnie. Ale mylisz się bardzo nazywając ich moimi braćmi. Jestem Wyższym.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych