Lux Aeterna - Ecce homo
Szaleństwo...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{b}{i} Ecce Homo {/b}{/i}
Położyłem opasłą księgę na zakurzonym blacie i westchnąłem cicho. Kolejny tom, który nie zawierał nic, co warte byłoby mojej uwagi. Usiadłem w zadającym się fotelu, który kiedyś zapewne miał kolor burgundzkiego wina, a teraz był poszarzały i powygryzany przez mole. Niewidzącymi oczyma wpatrywałem się w dogasające w kominku polana. Nie przyszło mi do głowy, by w tę zimną noc pozamykać okna, które były pootwierane na oścież. Moje policzki musnął lodowaty powiew, sprawiając, że poczułem dreszcze na całym ciele. Sięgnąłem po kartkę leżącą na podłodze. Rozpoznałem na niej pismo Suzan, zacząłem czytać drobne linie wykaligrafowanych liter, które w moim umyśle składały się na tekst tak dobrze mi znany. Przepraszała... Przepraszała tak od ponad osiemnastu lat, a ja nigdy jej nie wybaczyłem. Moje serce trawiła nienawiść, a żal osnuwał duszę, której i tak wiele we mnie nie zostało. Dziś moja samotność osiągnęła pełnoletność, dając mi do zrozumienia, że chce odejść. Byłem chorym tyranem, nie dałem jej uciec, w końcu dopadło mnie szaleństwo. Każdego wieczoru zapadałem się w aksamitny tunel czarnego światła, które dawało dawało mi jakieś znaki bym podążał w jego kierunku. Były takie chwile, gdy z całą jasnością mego umysłu uczyłem się liter składających się w słowa przebaczenia. Wówczas klękałem na środku pokoju biorąc w dłonie Jej zdjęcie i błagałem Boga, by uzdrowił moją duszę od przeżerającej ją nienawiści, by zaniósł do Niej moje słowa, aby nie cierpiała za coś, co tak na prawdę jej winą nie było. Jednak takie momenty były rzadkością, moja świadomość coraz bardziej pogrążała się w perlistym mroku płynącym w moich żyłach. Sam nie wiem, czy kiedykolwiek byłem w pełni człowiekiem. Może i funkcjonowałem jak człowiek, ale w głębi duszy czułem, że jestem tylko kukłą, którą ktoś stworzył by dać sobie odrobinę władczej mocy i zabawić się w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Monoke
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…