Wróć do katalogu

Łzy pana Boga

Pan Wielgus ( napisania słowa arcybiskup przed nazwiskiem odmówiła mi klawiatura...) strzela Kościołowi samobójczego gola, ale piłka wtoczy się do bramki za kilkanaście lat, kiedy prawdopodobnie trybuny będą puste...

marulek, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nowy Rok ledwie raczkuje, a już przynosi nam tyle „atrakcji”, że nawet najbardziej wybredni nie powinni narzekać. Naprawdę się dzieje! Szkoda tylko, że są to „rewelacje”,od których odechciewa się żyć, opadają ręce i słabnie wiara w człowieka, w religię. Zbliża się niedziela i właściwie cieszę się, że od jakiegoś czasu przestałem chodzić do kościoła, bo przynajmniej nie mam dylematu; iść, czy nie iść..? A przecież byłem kiedyś ministrantem, grałem w zespole kościelnym będąc dwudziestoparoletnim człowiekiem, ba, pisałem nawet kościelne piosenki... Pan Wielgus ( napisania słowa arcybiskup przed nazwiskiem odmówiła mi klawiatura…) dzisiaj bije się w pierś, przeprasza, ale dla mnie za późno i nieszczerze.. Ma czelność objąć wysokie kościelne stanowisko, które powinno być awansem za dotychczasowe życie w służbie Kościoła, za osiągnięcia i nie ma wstydu stać na czele jednej z najważniejszych diecezji w kraju… A przecież zdradził kraj, innych księży i niewiadomo jeszcze kogo…? Świetny przykład jak robić karierę… Ale czemu się dziwić? Właśnie po to podpisywał i godził się być agentem, żeby teraz sięgać po zaszczyty… Ten podpis dawał mu gwarancję poparcia przez ówczesną władzę, co w konsekwencji torowało mu drogę na szczyty kościelnej hierarchii. I to się właśnie dzieje. Czekał na to całe życie i teraz ma rezygnować? Kto wie, może liczy, że kiedyś zostanie papieżem? Gdzieś ma moralność, honor i przyszłość Kościoła, bo to jest najbardziej zagrożona sfera. Pan Wielgus strzela Kościołowi samobójczego gola, ale piłka wtoczy się do bramki za kilkanaście lat, kiedy „trybuny” będą już prawdopodobnie puste, lub bardzo kiepsko wypełnione wiernymi… Ale jego już nie będzie, więc czy ma się przejmować? Kim byłby pan Wielgus gdyby wtedy nie podpisał? Pewnie proboszczem w jakimś Pcimiu Wielkim, albo, przy odrobinie szczęścia, we Włoszczowej… Gratuluję tym, którzy chodzili do niego do spowiedzi… Pewnie niejeden wreszcie zrozumiał dlaczego był w latach 70-tych i 80-tych internowany, aresztowany, dlaczego zwolniono go z pracy, lub dlaczego nie awansował… Co z człowieka może zrobić chęć władzy i posiadania. Sądziłem, że to tylko politycy są gotowi zjeść własne, a nawet czyjeś fekalia, byle tylko nie oderwano ich od koryta, a tu proszę…Okazuje się, że ksiądz może różnić się od polityka tylko tym, że nosi bardziej kolorowe ciuszki… Oczywiście są wyjątki, przynajmniej taką mam nadzieję, a może jednak ten przypadek jest wyjątkiem? Wolę nie myśleć jaki los spotkałby tego, który całą sprawę…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych