Wróć do katalogu

"M jak miłość, czyli historia miłości księcia

Opowiadanko krótkie, lekkie i przyjemne. Proszę o ocenę.

Kaa, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dawno, dawno temu...A może wcale nie tak dawno, w pewnym królestwie mieszkał bogaty książę. Książę ten był przystojny, odważny, miły, wesoły, szczery, uczciwy-jednym słowem chodzący ideał. Gdy skończył 18 lat, kochający rodzice postanowili go ożenić. Zorganizowali turniej dla wszystkich szlachetnie urodzonych panien-nagrodą była oczywiście ręka ich syna. Oprócz tego w puli nagród znalazły się: polowa królestwa, czarodziejski pierścień, latająca miotła, komplety zaczarowanej bielizny i mnóstwo mniej lub bardziej cennych drobiazgów. Pod koniec zawodów miało odbyć się losowanie nagród pocieszenia, a wieczorem uczta dla wszystkich księżniczek. Nic wiec dziwnego, ze na turniej zjechały same sławy. Oprócz Kopciuszka i Śpiącej Królewny spotkać było można Arwenę, Fionę, a nawet Pocahontas. Łącznie przyjechało ponad 500 księżniczek. Bilety na turniej można było kupić niemal w każdej gospodzie i na każdym jarmarku. Choć nie były zbyt tanie rozeszły się jak świeże bułeczki. Bukmacherzy zacierali ręce. Niemal wszyscy chcieli obstawić swoja faworytkę. Kupcy i cyrkowcy, a także mnóstwo kibiców żadnych wrażeń zjeżdżało do stolicy królestwa. Gospody pękały w szwach. Mimo świetnej organizacji nie odbyło się bez incydentów. Kilka księżniczek nie chciało zapłacić wpisowego, inne nie chciały (lub nie mogły) pokazać rodowodu niezbędnego do uczestnictwa w turnieju. Jeszcze inne nie zostały dopuszczone do zawodów z rozmaitych powodów: były za stare, za brzydkie, mężate, a kilka zostało posadzonych o stosowanie dopingu. W przeddzień turnieju doszło do niebezpiecznego starcia goblinów - szalikowców (kibiców Kopciuszka) z mafia krasnoludków (zwolennikami Królewny Śnieżki). Wszystko zakończyło się szczęśliwie dzięki niezwłocznej interwencji lilipuciej brygady specjalnej. Nikomu nic się nie stało, sprawcy zostali zatrzymani i surowo ukarani. W końcu nadszedł długo oczekiwany dzien. turnieju. Cały stadion zapełnił się kibicami,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych