Magia - Część I - Wiosna
Magia otacza nas ze wszystkich stron.. i tak niewiele potrzeba aby dostrzec jej cudowną moc.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{b} Część I
Wiosna {/b}
{i} Dla najbardziej Magicznej osoby na świecie {/i}
Po długiej i bardzo mroźniej Zimie drobnymi krokami zbliża się Wiosna. Jeśli tylko naprawdę dobrze wytężymy wzrok będziemy w stanie dostrzec ją w każdym parku, poczuć jej zapach w każdym ogrodzie, usłyszeć jej śpiew w każdym podmuchu wiatru. Wystarczy tylko zatrzymać się i bardzo uważnie przyglądać otaczającemu nas światu.
Niestety… W dzisiejszych czasach wszyscy są tak zabiegani, że brak im nawet sekundy, aby przystanąć, nabrać tchu i nadziwić się cudami tego świata. Ludzie nie dostrzegają już zbliżającej się Wiosny. Prawdziwej Wiosny, a nie tej, o której rozpisują się uczeni i badacze, którzy twierdzą, że swym szkiełkiem i okiem są w stanie wszystko wyjaśnić. Ciągle pragną tylko liczyć, obserwować oraz mierzyć myśląc, że w ten sposób uda im się zrozumieć cały świat. Nie zdają sobie zupełnie sprawy z tego, że z każdą nową teorią coraz bardziej oddalają się od poznania prawdy o świecie.
Czym zatem jest Wiosna? Co sprawia, że z każdym jej tchnieniem rosną piękne kolorowe kwiaty? Na pewno nie jest to żadna fotosynteza, o której tak bardzo rozpisują się naukowcy. To jest Magia! Tak moi drodzy Czytelnicy, Magia przez duże M! Pozwólcie mi wyjaśnić...
W pierwszych miesiącach każdego roku, gdy tylko zaczynają topnieć śniegi, z głębokiego snu budzi się piękna kobieta o długich, sięgających jej aż do pięt złotych włosach. Jej imię to Wiosna. Pobudka po tak długim śnie wprawia ją w doskonały nastrój. Jest tak wesoła i szczęśliwa, że zaczyna nucić piękną piosenkę, a jej nogi same układają się do tańca. Tam gdzie Wiosna postawi swą delikatną stópkę zawsze wyrośnie piękny kwiat, a gdy przypadkiem mija obok jakieś drzewo, podchodzi do niego, i z czułością całuje je na powitanie. A musicie wiedzieć moi drodzy, że drzewa są bardzo nieśmiałe i zawsze, gdy Wiosna obdarowuje je swoim buziakiem cała ich korona zaczyna się rumienić...
Teraz zapewne powiecie, że liście wcale nie są różowe tylko zielone... Cóż... Macie rację... Hmm... Wiecie co? Zdradzę Wam pewien sekret, ale musicie mi obiecać, że nigdy nikomu go nie powtórzycie! Umowa stoi..? A więc słuchajcie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil filoosof
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…