Wróć do katalogu

Magic key

Inspirowane piosenką "Magic key" spiewaną przez One-T & Cool-T. O niesprawiedliwości na ziemi i sprawiedliwości w niebie.

MerlinMP, opublikowano , 4 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

T-Kooz poczuł, że dzieje się z nim coś dziwnego. Powoli unosił się do góry, coraz wyżej aż w końcu znalazł się ponad barierką szpitalnego łóżka. Usłyszał niski, przeciągły dźwięk wydobywający się z aparatu przy łóżku. Spojrzał w tamtą stronę i ujrzał monitor z cienką, zieloną kreską. W tej samej chwili na monitor rzucił się T-Lik, niszcząc metalową obudowę i tłucząc szkło. Z policzka T-Bula poleciała łza. Oprócz nich w pokoju był jeszcze T-Mok i T-Lilka. Wszyscy oni są przyjaciółmi, a połączył ich w jedną paczkę właśnie T-Kooz. Stali na sali wpatrując się w T-Kooza który właśnie ich opuścił. Przed oczami przewijały się im sceny z wspólnych akcji i wypadów.

Na pogrzebie było mało osób. Sami przyjaciele. W przodzie stała czwórka kumpli, za nimi jakieś ciotki i wujkowie, sąsiedzi, w sumie koło dwudziestu osób. Nikt nie zwrócił uwagi na grubego mężczyznę w czarnym garniturze patrzącego na ciało T-Kooza z uśmieszkiem na twarzy. Gdy tylko pogrzeb sie zaczął ten oto mężczyzna odwrócił się, przeszedł wolno wąskie alejki i wsiadł do czarnej limuzyny. -Szczeniaki. Myślą że wszystko im wolno, że są wielcy i że mogą zaczynac z takimi jak ja. Hahahaha. Do domu.- powiedział do szofera.

T-Kooz patrzył na wszystkich z góry. Widział smutne twarze swojej T-paczki. Zastanawiał się, czy ktoś poza nimi żałuje, że go nie ma wśród nich. On zauważył tego mężczyznę, Travoltino. Zastanawiał się, czemu on jeszcze żyje. Z góry świat jest taki mały. Jeżeli po tej ziemi chodzą grube nogi tego oprycha, to on nie wie jaki jest sens istnienia tej planety. Leciał jeszcze wyżej i wyżej patrząc na swoje ciało złożone do trumny malejące w oddali.

Wszyscy byli razem na kolejnej akcji. T-Lilka…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych