Wróć do katalogu

Małanka

Krótkie opowiadanie o wierze.

Krzysztof257, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Józio stał spokojnie z "wędką" nad stawem i czekał, aż złapie jakąś rybkę. Jego wędka składała się z długiego badyla i sznurka z haczykiem. Łowił na chleb, bo niczego innego nie miał w tej chwili przy sobie, a robaków nie znalazł. Czerwone słońce powoli zachodziło za ścianą lasu odbijając się w mętnej, ciemnej toni stawu rażąc oczy Józia. Obok przechadzała się właśnie Diana żwirową dróżką i zobaczywszy Józia postanowiła podejść do niego i porozmawiać o wszystkim i o niczym. -Cześć Józiu, co robisz? -Cześć, łowię ryby-odpowiedział. -Długo tak łowisz. -Jakieś dwie godziny. -I co? Złowiłeś coś? -Nie. -A długo będziesz tak jeszcze łowił? -Nie wiem. -A jak skończysz to odprowadzisz mnie do domu? -Nie wiem. Może... -i stali tak patrząc w staw i w odbijające się w nim słońce. Józio nawet nie drgnął cały czas stojąc w tej samej pozycji. Dianę zaczęło to bardzo szybko nudzić, więc poczęła się kręcić, wiercić, kopać nogą trawę. Zmęczyła się i usiadła. Zaczęła zrywać kwiatki i wąchać je. Jednym słowem umierała z nudów. -Już? -pytała. -Nie. -To kiedy? -Jak złowię. -A kiedy złowisz? -Nie wiem. -Józiu, odprowadź mnie do domu-prosiła Diana. -A sama nie możesz? -Ale z kimś to zawsze raźniej i fajniej i ciekawiej i w ogóle! -mówiła przewracając się z boku na bok na trawie. -O! Chyba bierze! -krzyknął chłopiec i począł szarpać się z wędką, gdyż najwyraźniej złowił coś dużego. Diana zerwała się z ziemi i przyglądała się wyczynom chłopca. W końcu udało mu się wyciągnąć rybę. Zalśniła srebrzyście i poczęła się miotać i chlapać wodą. Józio

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych