Mali ludzie
Opowieść człowieka który wprzeciągu jednego wieczoru stracił osobiste życie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Mali ludzie. Nie znasz ni dnia ni godziny kiedy ONI ciebie nawiedzą. To tylko pozory że są mili.
DZIWNA CHMURA MAŁYCH LUDZI
Sobota. Nareszcie dwa dni wolnego!!! Józef,Andrzej i Ja poszliśmy do knajpy „Jędrek” na piwo i ploty-czas mijał.O czwartej popołudniu postanowiliśmy pójść na pobliską rzekę sprawdzić czy Stefan(serdeczny przyjaciel naszej paczki)wyzwolił się z sideł swojej żony.W każdą sobotę tam był,gdyż inne dni nie wchodziły wrachubę ze względów osobistych jak wspomniałem wyżej-czyli żony.Jego baba (równa kobita Wandzia)-bardzo krótko jego „trzyma”.Na spacer z psem wygania,śmieci każe wynosić jak by ona tego zrobić nie mogła.A jak na spacerze kilka godzin spędził bo z nami się zagadal to musiał przez miesiąc o tym wysłuchiwać.Nad rzeką Stefana jeszcze nie było.Postanowiliśmy poczekać.Usiedliśmy na trawie.Wtedy TO się wydarzyło.Nad nami zawisła chmura nabierająca niesymetrycznych kształtów-powiało grozą.Ze strachu myślałem że w pory narobie.Mój strach potęgowało dziwne zachowanie moich towarzyszy.Józef (który pił wino z butelki) oparł się plecami o drzewo i dostał ze zdziwienia duże oczy,(pamiętam jak powiedział:co takiego piliśmy dzisiaj?)Spokój zachowywał tylko Andrzej.Wstał i zaczął podskakiwać wymachując rękoma jakby chciał te chmurę strącić.(Nie wiem czy w odpowiedzi na dziwne zachowanie Stefana)Chmura zaczęła się powiększać a powietrze zaczęło cuchnąc palonym kartonem.Uniesliśmy się nad trawą i popłynęliśmy w głąb chmury gdzie czekali na na nas mali ludzie.Chmura okazała się jakimś obiektem,z małymi chudymi istotkami,wysokości około metr pięćdziesiąt ubranymi w białe kitle.Zamarłem na kozetce leżał Stefan.Pamiętam jak „mali chudzi” otoczyli nas zwartym kołem i zgrabnym ruchem zaczęli…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jeż
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…