Mamy Cię pod kontrolą
opowiadanie absurdalne
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Paweł siedział w swoim zacisznym mieszkaniu, kiedy nagle na komunikatorze pojawiła się znajoma nazwa – Agnieszka. Jego była dziewczyna, której imię kiedyś budziło tyle ciepłych wspomnień.
- "Paweł, musimy się koniecznie spotkać! Mam dla Ciebie coś, co odmieni Twoje życie – porozmawiajmy za jakiś czas na wideokamerce, muszę Ci zaraz wszystko wyjaśnić!"
Zaintrygowany, Paweł nie mógł się doczekać wideorozmowy. Po kilku godzinach na ekranie pojawiła się Agnieszka – elegancka, z uśmiechem, który zdawał się mówić: "Przygotuj się na niespodziankę!"
Agnieszka zaczęła mówić niemalże tak czule, jakby to było tak, jak lata temu w ich związku, z delikatną troską, ale i nutą pewnego wyrachowania:
- "Paweł, zanim zaczniemy rozmawiać o czymkolwiek, muszę zapytać – jak się czujesz? Jak Twoje zdrowie? Naprawdę mi na tym zależy."
Paweł, czując, że rozmowa nabiera niespodziewanie osobistego tonu, odpowiedział chętnie, lecz trochę niepewnie:
-"No w sumie..., zdrowie...hm... w porządku, choć ostatnio trochę męczy mnie bezsenność i tensporadyczne ataki nerwicy... a Ty wiesz, te dziwne koszmary, które miewałem, kiedy byliśmy razem, dawno temu, wróciły, jakby ktoś wysyłał do mnie obce sygnały prosto z kosmosu..."
Agnieszka, udając szczere zatroskanie, skrzętnie zapisywała każdą informację, jednocześnie analizując ją jak ekspert ds. ryzyka.
- "Słuchaj, Paweł, przez te wszystkie lata zmieniłam się trochę, wiesz? Obecnie pracuję w najlepszej firmie ubezpieczeniowej na całym świecie. Nasze polisy są tak innowacyjne, że czasami nawet ja sama nie wierzę, co właśnie opracowaliśmy!"
Z entuzjazmem zaczęła mu tłumaczyć, jak działa system bankowy, ile to jest ofert w bankach dla różnych klientów i nagle, z prędkością pioruna, przedstawiła własną propozycję, przebijającą, według jej słów, na głowę oferty innych towarzystw ubezpieczeniowych:
- "Paweł, wyobraź sobie, mamy polisę, która gwarantuje odszkodowanie, nawet jeśli zmarli powstaną z grobów i zaatakują żywych! A do tego, jeśli wpadniemy do czarnej dziury i wszyscy umrzemy – wypłacamy odszkodowanie, które pozwoli Ci kupić statek kosmiczny i uciec na inna planetę!"
Paweł, zszokowany, zaczął zadawać pytania, ledwie klejąc ze sobą słowa:
- "Chcesz powiedzieć, że... macie ubezpieczenie na apokalipsę zombie? I jeszcze na czarną dziurę? Co Ty, wy naprawdę sprzedajecie kosmiczne schody do ubezpieczenia?"
- "Oczywiście! A to nie koniec. W naszej ofercie znajdziesz także polisę na nagły atak gigantycznych, latających kaktusów, które mogą pojawić się niespodziewanie z innego wymiaru. Przyznaj, istnieje takie ryzyko? I pamiętaj, w razie jakiejkolwiek katastrofy, niezależnie od jej skali, nasza firma wypłaci Ci odszkodowanie, które pozwoli Ci zainwestować w Twoją przyszłość!"
Paweł próbował przetrawić całą sytuację, śmiejąc się nerwowo:
"Agnieszko, serio? Ubezpieczenie od końca świata? Co dalej – ubezpieczenie od deszczu żab spadających z nieba?"
- "Ha, dobrze by było, gdyby ktoś na to wpadł! Ale nasz dział kreatywny teraz pracuje nad polisą na atak wściekłych klonów... Tak, dokładnie – klonów, które chcą przejąć kontrolę nad Twoim telewizorem!"
Śmiech Pawła mieszał się z niedowierzaniem, a Agnieszka kontynuowała prezentację:
-"Widzisz, nasza oferta jest tak wszechstronna, że jeśli kiedykolwiek, gdziekolwiek, coś poszłoby nie tak – od inwazji kosmitów po nagłe wybuchy gigantycznych rozentuzjazmowanych fasoli – my zadbamy o Twoje bezpieczeństwo finansowe. A najlepsze jest to, że nasze odszkodowania są tak hojne, że możesz spełnić swoje najśmielsze marzenia!"
Paweł, mimo absurdalności całej rozmowy, poczuł narastającą ciekawość:
- "Agnieszko, a czy macie w ofercie takie konkretne ubezpieczenie od końca świata? Wiesz, gdyby cała ta…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil TomaszEszem
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…