Maria
Krótka historia o miłości.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dziś znów płakałem. Krążąc po labiryncie szarych i ciemnych uliczek, potrącając bezimienne, puste twarze, rozcierałem po policzkach obficie spływające, mieszające się z ciepłym, jesiennym deszczem łzy. Choć minęły już cztery lata, pamiętam jak dziś ten piękny, słoneczny dzień, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy. Ostatnie wakacje w rodzinnym mieście upływały mi na wielogodzinnych spacerach, bezcelowym włóczeniu się po tych samych, znanych mi od dziecka ulicach. Rozkoszowałem się wolnym życiem, godzinami beztroski i swobody, które nieuchronnie dobiegały końca rozpoczynając kolejny, dorosły już etap w moim błogim dotychczas życiu. Nie spodziewałem się jednak, że owe wakacje odcisną się tak mocno w mojej świadomości i na zawsze zostawią niewidoczną na sercu rysę. Też pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? Na zielonej, skąpanej w ciepłych letnich promieniach słońca łące, nieopodal małej, starej zapory? Pojawiłaś się z moim najlepszym przyjacielem i choć uprzedzał mnie wcześniej, że będziesz dziś z nami, serce biło mi jak oszalałe na samą myśl o Twojej obecności. Wszystko potoczyło się wtedy tak szybko, jak w cudownym, bajkowym śnie. Spędzaliśmy każdą wolną chwilę razem, Ty i ja i zanim się zorientowaliśmy nadeszła jesień, piękna polska jesień, tuląca nas podczas słodkich wieczornych spacerów złotymi liśćmi i delikatnymi podmuchami wiatru. To była miłość. Romantyczna, prawdziwa, troszkę naiwna, opiewana i wychwalana przez wszystkich artystów świata, jedna, jedyna i wytęskniona, której niewielu dane jest w życiu posmakować, a o której wciąż z utęsknieniem śnią co noc miliony. I jakby to było przed chwilą, ostatni dotyk ust, ostatni oddech, ostatnia wspólna…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil sill
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…