Wróć do katalogu

Maroko nigdy nie zasypia

Taki mały wstęp..napisane na kolanie przyznaje sie bez bicia..ale mam nadzieje ze kolejne ciekawe przezycia z Maroka sie pojawia i beda lepsze.

Yakin, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Maroko nigdy nie zasypia

Będąc w Maroku można odnieść wrażenie, że tutejsi mieszkańcy nigdy nie kładą się spać. W dzień, gdy upał jest nie do zniesienia, mężczyźni przesiadują w kawiarenkach popijając orzeźwiającą miętową herbatę, a kobiety przechadzają się po tłocznych uliczkach medyny przyglądając się towarom ze wszystkich stron świata. Dopiero w nocy, gdy upał zdaje się ustępować życie w Maroku nabiera tempa. Ulice ożywają i stają się tłoczne. Spacerują głównie turyści, gdyż miejscowi nadal siedzą w kawiarniach przy dziesiątkach stolików ustawionych przed wejściem do budynku. Charakterystyczne jest to, że krzesła zawsze stoją zwrócone ku ulicy i żaden Marokańczyk nie siada plecami do jezdni. Zdarzyło się nam raz wstąpić do jednej z kawiarni. Chcieliśmy pograć w karty więc siłą rzeczy jeden z nas musiał siedzieć odwrotnie niż pozostali. Kelner kilka razy zanim pozwolił nam usiąść przestawiał jedno z krzeseł frontem do ulicy jakby nie mogąc uwierzyć, że ktoś z nas chce siedzieć inaczej. Musiała minąć dobra godzina zanim w pełni zrozumiał dlaczego chcieliśmy zająć takie miejsca. Mężczyźni nie mają konkretnego celu przychodząc do kawiarni. Przynajmniej nam nie udało się go ustalić... Wydaje się że jest to po prostu tradycja. Przy okazji ujawnia się jak wielu z Marokańczyków jest bezrobotnych, gdyż niektórzy z nich przesiadują tak cały dzień. Podstawa to zamówić zieloną miętową herbatę, którą delektować się można wiele godzin, a przy okazji wpatrywać w pustą popołudniem a ruchliwą wieczorem ulicę. Niektórzy grają w szachy, jeszcze inni w kości. Prowadzone są też czasem żywe dyskusje. Brak znajomości języka nie pozwolił nam jednak odgadnąć tematów tych niekiedy porywczych konwersacji. Co jakiś…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych