Marzenia
Marzenia, które są często skrywane gdzieś w środku nas samych lub czasem nie są nawet przez nas do końca określone, spełniają się. Spełniają się dzięki naszej odwadze i wytrwałości, ale nie bez udziału ludzi, których kochamy lub dawniej kochaliśmy...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Było już dosyć ciemno. Poboczem jednej z głównych ulic miejskich podążał jakiś człowiek. Palił papierosa. Samochody przejeżdżały rzadko, bo było już późno. W pewnym momencie jeden z pojazdów zwolnił. Swoim światłem oświetlił przechodnia. Był nim młody mężczyzna. Co bystrzejsze oko mogłoby dostrzec, że był on bardzo zmęczony oraz niezwykle zamyślony. Samochód zwolnił jeszcze bardziej, niemal się zatrzymując. Otworzyło się okno. Młodzieniec spojrzał w głąb pojazdu i natychmiast w jego zachowanie wdarł się pewnego rodzaju niepokój. Chciał wyrzucić papierosa... - Nie wyrzucaj. - odezwała się osoba, która siedziała w samochodzie. Był nią starszy mężczyzna. Sądząc po jego "wyposażeniu" - średnio zamożny. Był spokojny. W jego oczach można było wyczytać zainteresowanie owym młodzieńcem. - Przecież wiem, że palisz. - po chwili dodał. Chłopak natomiast, z niemałym zakłopotaniem, dokończył papierosa. Nim to uczynił, mężczyzna rzekł: - Wsiadaj, Podrzucę Cię do domu. Młodzieniec zawahał się: - Proszę mi wybaczyć, ale szczerze mówiąc mam już dość kazań, które wygłaszają mi rodzice, trenerzy i wielu innych ludzi... - Ja nie przemawiam do ludzi. - przerwał mu człowiek w samochodzie. - Ja z nimi rozmawiam. Chłopak wciąż nie był do tego przekonany, ale w końcu wsiadł. Obydwaj jechali, przez kilkanaście minut w milczeniu. W końcu starszy mężczyzna zatrzymał samochód, przed domem chłopca i zapytał: - Dlaczego zacząłeś grać, a później trenować piłkę nożną? - Podobała mi się ta dyscyplina. - Odparł młodzieniec po chwili. - Zapisałem się do klubu, bo chciałem zobaczyć jak to jest. Po prostu byłem ciekaw, Spodobało mi się to, nawet bardzo. Teraz weszło mi to w krew. Chyba nie potrafiłbym normalnie żyć bez piłki, czegoś by mi brakowało. - Oglądasz mecze w telewizji? - Pewnie! Liga mistrzów najbardziej mnie interesuje, ale innych rozgrywek też nie ignoruje. - Kto jest Twoim ulubionym piłkarzem? - Zinedine Zidane oczywiście. Jest kompletnym piłkarzem. Nie ma u niego żadnych braków. - Chciałbyś grać tak jak on? - Chyba każdy, kto gra w piłkę nożną, chciałby grać tak jak on. Ale to raczej, w moim przypadku, jest nierealne. - A ligę krajową i piłkarzy tam grających znasz? - Znam. - Jest tam wielu piłkarzy, których ja wykreowałem. Cześć z nich wyjechała już do zagranicznych klubów, a inni niedługo wyjadą. - A jak pan ich znajduje i skąd pan wie, że z jakiegoś młodego chłopaka może być piłkarz? - Znajduje ich w klubach, czasem na boiskach…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Castor
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…