Wróć do katalogu

Mechanika niebios

Cykl miniatur paranormalno-refleksyjnych

Arth4niel, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{b}to mogła być naprawdę piękna historia miłosna{/b}

Piotr, dwadzieścia trzy lata, kawaler, pisarz, niepoprawny romantyk, szedł uliczką pod prąd tłumu ludzi o pustych, końskich spojrzeniach. W rytmie miejskiego tanga minął się z Agnieszką, lat dwadzieścia jeden, studentką drugiego roku medycyny, poetką z zamiłowania. To mogła być naprawdę piękna historia miłosna, lecz ich spojrzenia nawet się nie spotkały - jemu właśnie zadzwonił telefon; ona upuściła klucze do mieszkania. W multiwersum nieskończonych prawdopodobieństw jest jednak świat, w którym Piotr wpadł na Agnieszkę, ona uśmiechnęła się, nawiązali kontakt wzrokowy, aż w końcu z ich ust padły te nieśmiałe słowa: - Jestem Piotrek... - Agnieszka... No i żyli długo i szczęśliwie. Na którejś z wielu warstw rzeczywistości.

{b}relacja z dnia jutrzejszego{/b}

Widziałem dziś dziewczynę, która uśmiechała się błękitem. I młodzieńca z pomarańczowym błyskiem w oku. Od staruszki w przejściu biła zieleń. A chłopiec na boisku promieniował czerwienią. Nie wiem, co to znaczy, ale chyba zostanie politykiem. Mężczyzna w autobusie mówił fioletem. Opowiadał jakiś dowcip. Nawet go nie słuchałem. Wróciłem do domu. Matka popielata, ojciec żółtawy. Rzuciłem się na łóżko i ledwo przymknąłem oczy, nadpłynęły sny. Moje sny są pełne czerni. Mam nadzieję, że nikt inny nie śni moich snów. One są tylko dla mnie.

{b}za kotarą{/b}

Kotara. Za dnia całun błękitu, nocą - łachman ciemności. Ja... czasem obserwuję niebo poprzetykane fałszywymi gwiazdami, z nadzieją, że uda mi się przejrzeć oszustwo Boga. Ale widzę tylko wielkie gadzie oko, papierowego węża pożerającego własny ogon, oraz pusty tron niebios. Jest jeszcze brama raju. Do niej wciąż dobijają…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych