Wróć do katalogu

Michelle i Michał (Rozdział I)

Opowiadanie napisane 3 lata temu. Nigdy nie dokończone. Może WY wpłyniecie na to, czy kiedyś znajdzie swoje zakończenie. Historia pewnej zwykłej dziewczyny, dla której jeden spacer zmienił wszystko.

Jagodzianka, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jestem normalną dziewczyną. Taką jak miliony innych młodych ludzi na świecie. Raczej nie wyróżniam się nadzwyczajnymi zdolnościami. Uczę się w liceum w Callington – moim małym rodzinnym miasteczku. Mieszkam tu od samego początku mojego niezbyt długiego życia. Urodziłam się w grudniu, a dokładniej szóstego. Mama zawsze powtarzała, że jestem jej mikołajkowym prezentem. Przesadza;) jak zwykle. Nigdy nie lubiłam się wyróżniać. Kocham swobodę i wolność. Nie interesuje mnie zwracanie na siebie uwagi. Nie chcę nikomu wchodzić w drogę, narzucać swojego zdania. Każdy sam dobiera sobie przyjaciół. Nigdy nie próbowałam wkręcić się do żadnej paczki. Mam przyjaciół, rodzinę, którzy zawsze w najtrudniejszych chwilach są ze mną. Właśnie za to tak bardzo ich kocham – za to, że są. Moim marzeniem jest zostać astronautką lub malarką, choć i tak nie wierzę, że kiedyś mój sen się ziści. Ale koniec o marzeniach… Dziś miałam bardzo męczący dzień w szkole – sprawdzian z biologii i historii a poza tym jeszcze ten konkurs plastyczny. Warto było brać w nim udział… dostałam wyróżnienie… Tak bardzo się z tego cieszę. Mama i tata pękają z dumy, gdy spełniam swoje marzenia. Mam też brata Daniela, który jest naprawdę wspaniałym bratem. Całe dzieciństwo spędziliśmy na wspólnych zabawach. Często się kłóciliśmy, jednak nigdy w życiu nie wymieniłabym go na żadnego innego brata. Jest wspaniały… co tu dużo opisywać. Po zajęciach, szczęśliwa wybrałam się do parku na krótki spacer. Drzewa o tej porze, w październiku, mieniły się tysiącami barw. W sklepiku zaraz przy wejściu do parku kupiłam tabliczkę czekolady, którą tak często pochłaniałam oglądając z mamą nasze ulubione programy. Odłamałam kawałek i już chciałam wkładać go do ust, gdy moje oczy zobaczyły widok, tak nieziemski, że kostka czekolady upadła mi na ziemię. Na starej, połamanej przez chuliganów ławce siedział młody chłopak, w białej, pomiętej i jakby poszarpanej koszuli, przypominającej szatę, w którą ubrani są mnisi – z wyjątkiem tego, że nie była brązowa. Jego strój mimo zniszczenia promieniował nadzwyczajnym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych