Wróć do katalogu

Między wierszami - cz.I

Pierwsza część opowiadania o młodej dziewczynie wkraczającej w dorosłość. Całe opowiadanie ukazuje jak wiele problemów sprawia nam czytanie ukrytych sensów.

Siistii, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Trzask otwierających się powiek. Za oknem już dawno słońce na niebie czekało aż Laura rozpocznie kolejny dzień swojego życia. Był koniec września, jednak sądząc po pogodzie można by przypuszczać, że jest przynajmniej połowa lipca. Od gorącego powietrza aż zasychało w gardle, a może nie tylko od powietrza? Głowa Laury pulsowała niczym mała, zepsuta dioda w jednej z dziecinnych zabawek. Czuła prawie każdy impuls przepływający przez nadszarpnięte już mocno neurony. Mdłości. Brzuch chyba zwariował. Widocznie nie był przygotowany na taką rewolucję, jaka miała miejsce wczoraj wieczorem. Impreza z przyjaciółkami wymknęła się nieco spod kontroli. Jednak nie co dzień ma się szansę oblać dostanie się na studia. Tak, jak i nie codzienną okazją było w miarę pozytywne zdanie matury. Od czasu tego ważnego egzaminu „dojrzałości” do dnia dzisiejszego minęły prawie trzy nerwowe miesiące. Lato przeszło bez żadnych, szczególnie interesujących wydarzeń. Wakacje jak każde inne: lenistwo, słońce, muzyka, koncerty i inne bzdety, których nawet nie warto przytaczać. I ten ciągły niepokój o przyszłość. O to, co teraz się stanie. O to czy spełnią się kolejne marzenia tym razem te dotyczące czegoś, co miało zaważyć na przyszłym życiu- o wymarzonych studiach. W sercu gościła też mała tęsknota i melancholia za liceum, do którego Laura już nie wróci. No chyba, że przyjdzie odwiedzić grono pedagogiczne w ramach rozrywki i rozwiania ogromnej nudy. Tylko właściwie po co? Co miałaby im powiedzieć? Przecież oni zapewne i tak nie będą nawet wiedzieć jak ona ma na imię, albo zaczną się znów litować, jakby było nad czym. Jedynym wakacyjnym wspomnieniem, który utkwił jako tako w pamięci był wyjazd do Pragi. Laura wybrała się tam z przyjaciółką Martą, gdyż jednym z kierunków studiów, na który złożyła swoje dokumenty była Slawistyka. Liczyła, że dostanie się na j. czeski. Jednak bardziej zależało jej na filologii fińskiej. Finlandia- kraj, który jest odzwierciedleniem jej marzeń o świecie prawie idealnym, choć zdawała sobie sprawę, że tak owego nie ma nigdzie. W Finlandii była już dwa lata temu. To stosunkowo drogie państwo, wiec w tym roku nie mogła sobie pozwolić na wyjazd, dlatego nie pozostało jej nic innego jak zwiedzenie Czech. Decyzja o wyjeździe była podjęta dosyć spontanicznie i okazała się decyzją dobrą. Praga zachwyciła swoim bogactwem zarówno architektonicznym jak i tym pod względem różnego rodzaju atrakcji. Niestety tydzień minął szybko i trzeba było wracać do szarej, polskiej rzeczywistości. Po powrocie na Laurę czekały już…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych