MIEJSKIE PORZĄDKI
Felieton opowiadający o inteligencji i trosce władz wyższych, którzy dbają nie tylko o wygląd miasta, ale także o bezrobocie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{font:verdana}{i} Początek lata to czas niewątpliwie piękny. Wszystko w całej okolicy budzi się do życia, nawet rządzący w moim mieście. Nie ma lepszego leku na wzrost poparcia jak remont całego najbliższego obszaru. Wy też tak macie? U mnie nie jest to jednak zwykła odbudowa starej drogi, czy budowa nowego stadionu do gry w tzw. piłkę kopaną. Czerwcowo-lipcowe naprawy polegają na retuszu, czyli nakładaniu „tapety” na coś co nie jest już tego warte. Można to porównać do nadmiernego malowania się niektórych kobiet, które nie zdają sobie sprawy z tego, że nic im to nie pomoże. Urzędnicy, a raczej podwładni podwładnych urzędników ( tylu niepotrzebnych przedstawicieli państwa posiadamy w naszym kraju), nakładają coś nowego, ładnego na coś zepsutego i okropnego. Od niedawna na {u}niektórych{/u} chodnikach zaczęły pojawiać się, jak grzyby po deszczu, ogromne, drewniane donice z wielobarwnymi kwiatami. Niby nie ma w tym nic złego, ale to jest jedynie złudzenie. Kostka, z której zrobiona jest ścieżka, wśród przepięknych roślin wygląda jak odpad radioaktywny. Wierzcie lub nie, lecz to nie wyolbrzymienie! Nie raz widziałam ludzi mijających pobocze wielkim łukiem, jakby był na nim wielki napis : „Uwaga! Wejście to pewna śmierć”. Chodniki w moim mieście wyglądają jak ruchome piaski lub wzburzone morze. Nie dość, że wszystkie ścieżki są nierówne, to do tego ich szerokość nie wynosi więcej niż półtora metra. W kilku miejscach są tak wielkie zwężenia, iż nie zmieści się tam nawet malutkie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Caitin
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…