Wróć do katalogu

Miłość i jej Bóg

Jeśli wierzysz, że miłość to najwspanialsze uczucie, oddałbyś za nią życie?

Shakal, opublikowano , 7 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Do niewielkiego pomieszczenia padało srebrzyste światło księżyca. Oświetlało zamyśloną twarz mężczyzny siedzącego przy stoliku. Spoglądał w czerń. Jego towarzysz, siedzący naprzeciwko niego zanurzony był w ciemności. Widać było tylko jego niewyraźnie zarysowany kształt. Natarczywą ciszę przerywało tylko rytmiczne postukiwanie palcami oświetlonego człowieka. Był wyraźnie zmartwiony i zakłopotany. To dało się zauważyć nawet w takiej ciemności. W oddali słychać było grzmienie. Niedługo miała nadejść burza. Burza tak straszliwa, że nawet najmężniejsi kulili się w rogu trzęsąc się na ciele, a najtchórzliwsi oddawali się fali szaleństwa i obłędu, aby chwilę później wybiec na ulicę i tańczyć pośród morderczych kropel deszczu.

- Wiesz, do czego dziś zmierzamy, prawda? – Głos siedzącego w ciemności był suchy. Bił mimo to mądrością i spokojem, którego trudno komukolwiek zaznać od wielu lat. – Czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji naszej rozmowy? - Tak. Choć wiem, że te doświadczenia będę mógł wykorzystać dopiero w swoim następnym bycie… - zawahał się – choć będzie to trudne. - Więc zapewne zdajesz sobie sprawę, że nie jestem dziś ani kloszardem siedzącym pod uschniętym drzewem nieopodal wielkiej rzeki, ani Odynem tańczącym na falach. Dziś rozmawiasz ze mną. Zapewne zdajesz sobie sprawę także z tego, że temat, który pragniesz poruszyć jest równie bolesny dla ciebie, jak i dla mnie. - Wybacz mi. To chyba jednak jest konieczne. - Wiem. Dlatego przejdźmy przez to jak najszybciej.

Drzwi zaskrzypiały z cicha i uchyliły się. W pomieszczeniu stanęła drobna i szczupła dziewczyna o sięgających ramion włosach. W ciemności nie widać było ich barwy, jednak on doskonale wiedział kim ona jest. Nie potrzebował do tego jakiegokolwiek światła. Dla niego jej barwa widoczna była nawet w całkowitych ciemnościach i pomimo tego widział te cudowne rozwiane włosy i skryty uśmiech doskonale pasujący do jej modrych oczu. Drobnymi kroczkami podeszła do trzeciego krzesła i usiadła razem z nimi przy stoliczku. Splecione dłonie położyła na blacie. Światło księżyca padało teraz dokładnie na jej twarzyczkę. Rozejrzała się niepewnie.

- Witaj, Lauro… - mężczyzna zwrócił się do niej miłym głosem. – Cieszę się, że przyszłaś.

Kobieta nie odpowiedziała. Spoglądała dalej na okno, jakby była pochłonięta przez zupełnie inny świat. Uśmiechnęła się tylko nieznacznie i przymknęła na chwilę oczy, aby zaraz potem znów spoglądać z wytęsknieniem w okno.

- Przyszła tutaj, bo ją o to poprosiłem. Może nie zdaje sobie z tego całkowicie sprawy, zapewne wiesz dlaczego, ale jest tutaj. Przyszła, bo uznałem, że bez niej nasza rozmowa nie miałaby sensu. - Mieliśmy rozmawiać o… - …miłości – urwał głos z ciemności – i właśnie o niej mówimy. Czy to nie ona jest obiektem twoich uczuć? Czym innym ba być miłość, jak nie drugą osobą? - Myślałem, że to uczucie… - …którym jest druga osoba! Czy jeszcze tego nie pojąłeś? Czy nadal nie potrafisz zrozumieć, że to wcale nie jest tak, jak myślałeś ty, jak myślała cała reszta ludzi? Oni to pojmują…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych