Wróć do katalogu

,,Miłosne problemy kujonki" cz.1

Dziewczyna o imieniu Zuza sama wraca z imprezy. Jest przerażona i wściekła na siebie, że nie poczekała na innych. Wydaje jej się, że ktoś ją obserwuje..

balbala, opublikowano , 5 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Była chłodna grudniowa noc. Około północy. Wyszłam wcześniej z imprezy, bo na jutro był zapowiedziany sprawdzian z biologii. Szłam opustoszałą ulicą. Było bardzo cicho. W powietrzu wisiało jakieś nieuzasadnione napięcie. Miałam wrażenie, że ktoś na mnie patrzy, lecz, gdy się rozejrzałam nikogo nie zauważyłam. Szłam dalej, trochę przyspieszyłam. Żałowałam, że nie zostałam dłużej na imprezie, chociażby po to, by nie wracać sama, ale to już nie miało znaczenia. Musiałam po prostu jak najszybciej znaleźć się w domu. Nagle usłyszałam jakiś huk w bocznej uliczce. Nie miałam odwagi zobaczyć co to było. Po prostu zaczęłam biec. Biegłam i biegłam, nie miałam odwagi się zatrzymać. Mijałam kolejne zakręty, dom był już na prawdę blisko. Jeszcze nigdy tak bardzo nie pragnęłam znaleźć się w domu, jeszcze nigdy tak bardzo nie pragnęłam znaleźć się blisko rodziców. Niestety zły los chciał bym się potknęła i wywaliła. Zawartość mojej torebki się wysypała, okulary spadły mi z nosa. Pospiesznie zaczęłam zbierać swoje rzeczy. Ręce mi drżały, cała drżałam. W końcu jakoś udało mi się wszystko pozbierać, jednak okulary były połamane. Zaklęłam pod nosem. Rozejrzałam się po pustej ulicy. Nic nie dostrzegłam. Zaczęłam powoli iść, stopniowo przyspieszałam i w końcu biegłam. Minęłam domy moich sąsiadów, wbiegłam na podwórko i dopadłam drzwi. Już wiedziałam, że są zamknięte, lecz i tak się z nimi szarpałam. Zadzwoniłam dzwonkiem, raz, drugi, trzeci i nic. Wszyscy spali i nie słyszeli, że dobijam się do domu. Zaczęłam głośno walić do drzwi i dzwonić dzwonkiem. Dopiero po jakimś czasie zapaliło się światło w sypialni rodziców. Usłyszałam kroki mamy. W duchu modliłam się, by się pospieszyła. Wkrótce usłyszałam, że przekręciła klucz w zamku. Delikatnie odchyliła drzwi i zapytała: -Kto tam? -To ja mamo. - odpowiedziałam zniecierpliwiona - wpuść mnie do środka. -Aaa.. tak. Wchodź - odrzekła zaspanym głosem. Ledwo znalazłam się w świetle lampy powiedziała ożywionym głosem - Zuźka jak ty wyglądasz? Coś ty na tej zabawie robiła? -Nic. Po prostu tańczyłam. -Spójrz w lustro dziewczyno! A tak w ogóle to gdzie ty

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych