Mój pamiętnik
Moja książka, będzie dodawana rozdziałami. Kolejne "coś" dla nastolatek, a dokładniej Pamiętnik Maji. Zachęcam i pozdrawiam:*:)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział I 22 stycznia, poniedziałek.
Trzask drzwi wejściowych. Szymon lub Rafał. Tylko oni wchodzą do domu z takim hukiem, a był taki spokój. Słyszę, że wchodzi do pokoju i rzuca się na łóżko. Odwracam się. Rafał -Mógłbyś zdjąć buty! Ktoś tu sprzątał, nie widać?- pytam wściekła, ale Rafał nie reaguje. -Cholera, oblałem- mówi wściekły. -Oblałes? Prawko?- pytam. -No, znowu oblałem! -Nie martw się. Do trzech razy sztuka. Następnym razem, więc na pewno Ci się uda.Tylko skąd weźmiesz kasę? -Tego jeszcze nie wiem. A Ty siostra co się tak lenisz na tym łóżku?- pyta po chwili. Jasne, ja się lenię. Pierwsza przyszłam do domu i musiałam sprzatać za wszystkich i on mnie wyzywa od leniów? On? Ten, który przyszedł właśnie do domu i nawet nie chciało mu się zdjąć butów?! Ale nie będę mu tego mówiła, bo ile razy można mówić to samo, a on i tak tego nie zrozumie. -Źle się czuję- mamroczę.I wcale nie kłamię, przed chwilą dostałam miesiączkę i boli mnie brzuch, plecy, głowa, i wszystko mnie denerwuje. Na dodatek pokłóciłam się dzisiaj z przyjaciółką w szkole i sama tak naprawdę nie wiem o co. Chyba poszło o to, że zaczęła się chwalić o tym jak do 24:00 pisała sms-y z Bartkiem, dobrze wiedząc, że on mi się podoba. Powiedziałam jej więc, że bezsensu jest to, gdy każe mówić na siebie Miśka, skoro ma na imię Michalina i tym sposobem trafiłam w jej najczulszy punkt dobrze wiedząc, że ona tego imienia nienawidzi. Na początku byłam z siebie dumna, a teraz czuję się podle. Słyszę kolejne trzaśnięcie drzwiami. Wrócił Szymon. Teraz to już w ogóle nie będzie spokoju. Ile można jeszcze namawiać rodziców żeby w końcu zrobili mi osobny pokój?! Prawie wszystkie moje koleżanki mają własne gniazdko, Miśka też. A ja muszę dzielić pokój ze starszymi braćmi bliźniakami. Czasami już nie wytrzymuję. -Siema- mówi Szymon, oczywiście nie zdjął butów. Jako bliźniacy mają nawet takie same wady, a zalety? Nie wiem, bo nie widzę u nich żadnych zalet. Podobno wyglądają identycznie, tak twierdzi Miśka i inne moje…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kingusia13
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…