Wróć do katalogu

Moje słońce

Bajka i rzeczywistość

marikunia, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak otworzę oczy, to spojrzę na kolorowe zygzaki na suficie, wykonane w spontanicznej radości. Potem wyciągnę ręce wysoko do góry, by się rozciągnąć i przewrócę na bok, żeby uśmiechem przywitać moje słońce. Kuba zaspany odwzajemni mi uśmiech i przyciągnie do siebie, ocierając lekko nieogolonym policzkiem o szyje. Wtulę się w niego, wdychając, tylko mi znany, jego słodki zapach o poranku. Trwając w tym uścisku powoli się rozejrzę, po tej części pokoju, którą widzę. Na ścianie, w różnych miejscach, pod różnym kątem obrazki naszej księżniczki. Za parę dni będzie mieć już pięć lat. Jak ten czas szybko leci... Dalej szafka z moimi skarbami. Kosmetyki, pomieszane z suszonymi płatkami kwiatów, kolczyki bez pary, kartki pocztowe, dla których brakło już miejsca w pudłach, zdjęcia w fantazyjnych ramkach. Uśmiechnę się przywołując wspomnienia. Kuba pocałuje mnie delikatnie w szyje. Odejdzie, to co jest przeszłe, zostanie teraźniejszość. Przylgnę do niego całym ciałem i wyszepczę gorąco, tak jak tylko umiem, że go kocham. W tym momencie usłyszymy tupot małych nóżek na korytarzu i ze śmiechem powitamy Natalkę, która wpadnie do pokoju, jak burza i wdrapie się na nasze łóżko. Wpuścimy ją do siebie i zaczniemy "ważne" rozważania na temat śniadania. Znając nas stanie w końcu na naleśnikach z owocami i bitą śmietaną. Każdy, nie mogąc się doczekać tych smakołyków, wyskoczy z łóżka i popędzi do kuchni.

KONIEC BAJKI

Jak otworzę podkrążone oczy, to spojrzę na szary sufit, kiedyś śnieżnobiały. Potem potrę dłońmi posiniaczone, obolałe ramiona i delikatnie przewrócę się na bok, żeby zmęczonym spojrzeniem ogarnąć ciało leżące koło mnie. Kuba w tym momencie także się przebudzi i agresywnie przygarnie do siebie,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych