Mori
Kolejny raz w Calleh
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
-Mori wstawaj wreszcie - usłyszałam kobiecy głos, którego właścicielki kompletnie nie poznawałam - No wstawaj i zapierdalaj do zrobić coś do jedzenia, bo głodna jestem. Aha nie otwieraj okna, bo poziom zanieczyszczenia jest dzisiaj wyjątkowo wysoki.Mówiła do mnie, ale jakoś kompletnie nie docierało do mnie dlaczego nazywa mnie Mori i czemu niby mam jej wysłuchiwać. Nie przypominało mi się, żebym się zatrudniała jako pomoc domowa u jakiejś rozpieszczonej idiotki. Delikatnie otworzyłam powieki. -Gdzie ... - Nie wiedziałam kompletnie co się dzieje, mój głos brzmiał jak męski i znajdowałam się w obcym mi mieszkaniu. Pewnie w skutek wczorajszego picia mam wyjątkowo mocną chrypkę, nowe otoczenie też dało się tym wytłumaczyć. -No już ruszaj się - krzyczała kobieta - Co tak stoisz durniu? -Przepraszam, ale nie przypominam sobie, żebym musiała pani usługiwać - no tego było już za wiele co za suką - Po drugie jestem kobietą, a po trzecie wychodzę. Wybiegłam wściekła na ulice tak jak leżałam w łóżku, nie próbując nawet się ubierać. Nie wiedziałam czemu ludzie tak się na mnie dziwnie gapią. Nie dość, że ta idiotka się mnie czepia to jeszcze ludziska jacyś dziwni dzisiaj są. Czy w Calleh nie ma już nikogo normalnego. Na dodatek zapomniałam maski tlenowej, więc musiałam szybko tak jak stoję zawrócić do domu tej wariatki, żeby nie nabawić się jakiegoś choróbska i nie kaszlać jak te śmiecie co umierają właśnie na ulicy. -Ja tylko przyszłam po tlen - powiedziałam w nerwach i sięgnęłam po jedną z masek wiszących na korytarzu. Znowu mnie zamurowało moje ręce były owłosione i takie silne? Spojrzałam w dół i doznałam kolejnego szoku. Raz, że byłam kompletnie naga, dwa między nogami miałam męskiego członka. Nawiasem mówiąc dosyć okazałego i gdyby nie był to mój członek chętnie bym się nim zajęła. -Kurwa! - krzyknęłam - Czemu ja jestem facetem?! -Mori czemu ty krzyczysz do cholery? - awanturowała się kobieta - i co ci…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil sielakos
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…