Na Wikinga...
Dwóch niekoniecznie roztropnych osobników wyrusza na wojnę...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
-Hula wiater na pustyni, wiśta wio! Na wikinga ruszym z rana, jest zabawa, kupa siana.. buhh... -Morda psie! Pijanyś jak trza... Nie wyj tak bo tu od księcia Karola żołnierze stacjonują. Gotowi zara spuścić ci manto... -I jaszczurke sobie zjem! Huzia! Huzia, gdzie je Zuzia... Noc była wyjątkowo ciemna więc pijany Norman sporadycznie zaliczał jakieś drzewko, tudzież drogowskaz... -Co tu napisali? Dooo Kaarrczmmyy... Ej! Idziem? -Daj pokój, starczy ci jak na jeden dzień...- odparł Piwowarek, któremu niezbyt uśmiechała się kolejna wizja nocy spędzonej na blacie w jakiejś obskurnej spelunie. -Zresztą w tamtych lasach to ponoć siła goblinów po nocach się włóczy...-dodał. -Gobliny?! Dawaj skurwysyna! Niech no ino podejdzie... -Toć mówie że to w tamtym lesie to grasują, nie tutaj. Czarodziej mówił że ten borek to ich odstrasza jak Zwierciadło demony... -Mają tedy szczęście bo by się im ze mną zmierzyć nadarzyło... Piwowarek bardzo chciał pomaszerować sobie w ciszy, lecz nie dane mu było ze względu na wyśmienity humor kompana... -Hej wróżki leśne, macie miodu podarować? Strudzonym po dniu całym śpiewania... Niemiłosiernie mi w gardzieli zasycha... -Stać!-rozległo się na cały las... -Kim jesteście i dlaczego niepokoicie straż przyboczną księcia waszego Karola? -Na wikinga...- tyle zdążył powiedzieć Norman zanim Piwowarek zatknął mu gębę -Jam jesr Rajmunt von Bere, zwany też Piwowarkiem a to jest mój przyjaciel zza rzeki, sir Norman Mc Murphy -Norman? Że też ja cie hulako nie poznałem najsampierw! -A kim ty jesteś że mnie od hulaki, zbója i kurwiarza wyzywasz... Matke mi obraziłeś psi synie tyyy... -Toż to ja, Jason! Przecie myśmy razem siedzieli w świątyni, na naukach tego... jak mu tam... Lancelota, o! -Jason! Niemożliwe, on był niższy... -Zapomniałeś o koniu- zauważył Piwowarek.. -Ano, to by się i nawet zgadzało- skorygował swój błąd Norman... -Panowie, zapraszam w obozową gościnę! Do wioski daleko a u nas jadło i schronienie się znajdzie. Niebezpiecznie nocą w lesie... Mówią że masa goblinów nieopodal czary odprawia... -To nie tak... a zresztą...- zaniechał polemiki Rajmunt von Bere... Udali się w stronę obozowiska. Już z oddali słyszeli odgłosy zabawy. Rozochocony Norman przyspieszył kroku. Wkrótce weszli na polanę pełną pijanych rycerzy. -Na wikinga! Musieliście mieć niezłe palenie...-stwierdził Mc Murphy. -Jeszcze dwa woreczki zioła od medyka zostały. Panowie skosztują? -Bardzo chętnie!-odpowiedzieli chórem Wędrowny minstrel śpiewał rubaszne pieśni... Przedstawiciele stanu rycerskiego oddawali się uciechom z okazji ostatniego w tym roku ziołobrania. -Ehhu...! Zaprawdę przedni gatunek mości Jasonie- zauważył Piwowarek... -A jakże, Medyk zna się na robocie... Doprawił jak trza... Powiedzcież tedy, przyjaciele, dokąd was bogini Tehenna, Matka Dróg błogosławiona prowadzi? -Ku rzece... List dostaliśmy z góry samej że oto Nermal, wódz zapluty goblińskiego plemienia, na Wzgórzach się rozszalał. W dole rzeki czeka już wojsko na nasze wsparcie... Ja tam na codzień to się magią nie param, ale znam sztuczki parszywej rasy jak nikt inny w tym księstwie. Norman za to biegły w czarach wojennych... Tedy bez nas nie ruszą... Ino konie w karczmie nieumyślnie zostawilim i droga przez to stokroć dłuższa... -Zadziwiacie mnie von Bere! Toż to nam nie na kogo innego tylko na Nermala spieszno! -Tedy sztachnijmy jeszcze raz za misyji powodzenie!…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil erick joe pizgacz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…