Nadrzeczna Przygoda
Krótkie opowiadanie filozoficzno-fantastyczne.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pewnego cichego, pochmurnego dnia grudniowego zdarzyła się oto ta dziwna i niecodzienna sytuacja. Pewien chłopiec imieniem Krzysiek postanowił, że wyjdzie się przejść, ponieważ miał już dosyć siedzenia w domu. Zgodnie ze swoim postanowieniem, ruszył więc w stronę pobliskiej rzeczki, która była idealnym miejscem na chwilę spokoju podczas zaczerpnięcia świeżego powietrza. Po paru minutach maszerowania w końcu dostał się do celu podróży. Postanowił usiąść na pobliskim pieńku. Na chwilkę zamknął oczy by przemyśleć wszystko, co go będzie czekało jutro. Gdy tak kontemplował swoje życie – nagle poczuł dziwnie słodki aromatyczny zapach i usłyszał dźwięk dzwonków. Powyższe zdarzenia wyrwały go z filozoficznego nastroju chwili i otworzył oczy. Spojrzał przed siebie na taflę rzeki – przed jego obliczem lewitowała nad taflą piękna istota. Z wyglądu przypominała śliczną dziewczynę – rude włosy, symetryczne rysy twarzy, niebieskie oczy, śniada cera oraz pełne kobiece kształty. Wszelkie szczegóły mogłyby wskazywać na to, że to rzeczywiście była zwykła dziewczyna, lecz nie – nic bardziej mylnego – to była elfia dziewczyna. Jedynie jeden szczegół odróżniał ją od zwykłej dziewczyny, a tym szczegółem był atrybut rodu elfiego, czyli długie szpiczaste uszy. Na początku Krzysiek nie mógł uwierzyć, że dzieje się to w rzeczywistości, że rzeczywiście przed jego oczami ukazała się tak piękna istota. Bez namysłu postanowił, że zatka sobie nos dłonią, sprawdzając dzięki temu czy jemu śni się to wszystko, czy może na prawdę ma to miejsce. Ku swojemu zaskoczeniu test rzeczywistości przyniósł negatywny rezultat – to nie był sen. Fantazyjna istota spoglądała serdecznie na Krzyśka swoimi pięknymi niebieskimi licami. Ten zaskoczony serdecznością z jaką elfia dziewczyna powitała go – strasznie się zmieszał. Był spokojnym chłopakiem, lubił pomagać innym na tyle, na ile potrafił. Nie przywiązywał także wagi do tego czy jest szczęśliwy, czy też może nie. Za to bardziej zwracał uwagę na to, aby uszczęśliwiać inne osoby swoją pomocą i wsparciem. Gdy już otrząsnął się z uczucia zmieszania postanowił się przywitać. Zanim zdołał wydobyć z siebie dźwięk słów „cześć” – już przybyła do niego odpowiedź słodkiego głosiku wypowiadającego tą samą kwestię „cześć”. Szybko łącząc fakty, stwierdził, że ten sposób komunikacji nie jest zwykłą mową werbalną, ponieważ dziewczyna ani przez chwilę nie poruszyła swoimi ustami. Sam także nie zdążył wypowiedzieć słowa, co jednoznacznie potwierdzałoby teorię o niewerbalnym przepływie słów. Nie czekając ani chwili dłużej postanowił więc ponowić komunikację.
- Kim jesteś? – zapytał z pewnym zaciekawieniem.
- Mam na imię Lila. Pochodzę z innego wymiaru, który charakteryzuję się tym, że żyją w nim jedynie elfy. – odparła zdecydowanie, lecz tajemniczo.
- Lilo, miło mi Cię poznać. Ja jestem Krzysiek. Postanowiłem tu przyjść, aby zaczerpnąć trochę powietrza i uspokoić myśli. Co Cię sprowadza do mnie?
- Mi także miło Krzysztofie. – odparła grzecznie. Krzysztofie – ciągnęła dalej – obserwowałam Cię już jakiś czas i muszę stwierdzić, że jesteś podobny do braci z mojego wymiaru.
- Jak to? W czym miałbym być podobny do istot z Twojego wymiaru? – zapytał się zaskoczony.
- T
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Bilu
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…