Nie chciałem cię obudzić
Lekki dreszczowiec o czymś, co zna chyba każdy, czyli bezsennej nocy.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Często ignorujesz ich obecność, spychasz ją na sam skraj świadomości, ale wciąż wiesz, że istnieją. Robisz wszystko, by o nich zapomnieć, ale nigdy nie udaje ci się to do końca. One zawsze są z tobą, zawsze, choć ty nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę. Najlepiej je wyczuwasz, gdy ciemną, bezksiężycową nocą zostajesz sam w domu. Przewracasz się z boku na bok we własnym łóżku, nie mogąc spać, mając wrażenie, że ktoś lub coś cię obserwuje. Co to za skrzypnięcie? Przecież nawet się nie poruszyłeś. Więc jak to możliwe, by łóżko zaskrzypiało, jakby ktoś właśnie położył się obok ciebie? Z każdą chwilą twoje nerwy napinają się mocniej. Rośnie też twoja frustracja. „W ciemności nic nie ma, nie zachowuj się jak dzieciak!” -mówisz sobie, próbując umościć się wygodniej. Oddychasz głębiej, uspokajasz szybko bijące serce. Coś zaskrzypiało. Gwałtownie siadasz na łóżku. Rozglądasz się panicznie dookoła. Sięgasz do włącznika lampy. Kliknął pstryczek, ale światło się nie zapaliło. Znowu wyłączyli prąd. Masz wrażenie, że serce zaraz wyskoczy ci z piersi. Komórka, gdzie jest twoja komórka? No tak, pewnie znów zostawiłeś ją w innym pokoju. Trzeba po nią iść, może po drodze znajdziesz jakąś świeczkę i zapałki. Niepewnie opuszczasz nogi na podłogę. Mówisz sobie: „Spokojnie, to tylko awaria. A tamten trzask, to pewnie przeciąg.”, ale doskonale wiesz, że wszystkie okna masz szczelnie pozamykane. Nagimi stopami kroczysz po chłodnej posadzce w korytarzu, za wszelką cenę starając się iść spokojnie. Nagle jeżą ci się włoski na karku. Czujesz się tak, jakby ktoś cię obserwował. Odwracasz głowę, niczego nie widzisz, karcisz się w myślach i idziesz dalej. Nawet nie zauważasz, że twoje kroki stają się coraz częstsze, coraz szybsze. Jesteś już w kuchni, „Zapałki, zapałki, gdzie są te cholerne…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Cold
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…