Wróć do katalogu

Nie jedna sukienka...

Jak to jest, że przyjaźń znika, a łącząca nas więź rozsypuje się na drobne kawałki.

Siren*, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nagle zaczynamy milczeć. Stopniowo narasta między nami cisza. Ktoś zerwał nic porozumienia i choć docierają do nas wypowiadane słowa, to żadna z nas nie potrafi siebie zrozumieć. Jest to mała osiedlowa pizzeria. Raczej imitacja imitacji. Bezczelna próba odtworzenia włoskiego klimatu. Na ścianach wiszą obrazy przedstawiające statki i morską żeglugę. Mimowolnie zaczynam myśleć o naszych wspólnych podróżach. Minęły zaledwie dwa lata, a nie jestem w stanie przypomnieć sobie szczegółów żadnej wyprawy. Z czasem pamięć rozpada się na drobne kawałki. Skrawki bursztynów, które trzeba zbierać na nowo by stworzyć z nich błyszczące łańcuchy, ocalić resztki wspomnień od zapomnienia. To na Skiathos widziałyśmy piękne białe domki z czerwonymi dachami, a może były one niebieskie. Niebieskie jak sukienki kobiet na hiszpańskich ulicach. Wspomnienia mieszają się z wyobrażeniami i niczego nie mogę być już pewna. Nie pytam jej o to. Przeszłość pozostaje nietknięta. Teraźniejszość uwiera jak wbita na skraju naskórka szpilka.

Jest wcześnie rano i restauracja świeci pustkami. Kelnerką jest młoda dziewczyna, która uśmiecha się tak pięknie, że musi to być szczery uśmiech. Może nawet zbyt szczery jak na małą osiedlowa pizzerię. Podaje nam na talerzu Margaritę. Wcale nie wygląda jak ta na zdjęciu, ale bez słowa zaczynamy jeść. Często świat jest inny niż wyobrażenie i rzadko spełnia nasze oczekiwania. To tak jakbyśmy prowadzili dwa różne życia. To, które jest naprawdę i to które nam się nam wydaje. Może było tak, że na początku znałyśmy się tylko z widzenia. Pamięć wymyka się zmysłom, a uczucia podpowiadają historię, które się nie zdarzyły. Może było między nami tylko tych kilka słów powtarzanych codziennie, gdy mijaliśmy się na korytarzu uczelni. Krótkie niezobowiązujące przywitanie, niekiedy rozmowa o tym, co słychać. Nic osobistego. Mieszanka pustych konwenansów, które wypowiada się automatycznie.

Powiedziała mi kiedyś, że pamięta mnie z innego miejsca. Jej twarz tego dnia jest dla mnie zagadką. Stapia się z innymi twarzami, których już nie mogę sobie przypomnieć. Była tam wtedy z jakimś ledwo mi znanym kolegą z równoległej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych