"Nie uwierzyłam"
Chciała być silna. Chciała wierzyć w siebie. Że nie przeminie... nie uwierzyła
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Gdy zaczęły się moje problemy miałam szesnaście, może siedemnaście lat. Byłam młoda i spragniona życia. Z każdym jednak dniem zaczynałam coraz gorzej czuć się we własnej skórze. Rodzice mnie nie akceptowali. Nigdy nie dawali mi odczuć, że darzą mnie jakimkolwiek uczuciem. Byłam im obojętna. Zawsze mnie poprawiali. Cokolwiek bym nie zrobiła, wszystko było źle. Gimnazjum skończyłam z wyróżnieniem. To w liceum się zaczęło. Nie radziłam sobie. Moją mocną stroną były języki. Jednak z każdego innego przedmiotu byłam zagrożona. Nie mogłam w to uwierzyć. Przecież nauka zawsze szła mi dość łatwo. Zawaliłam rok. Nie zdałam z fizyki i z chemii. Czułam się okropnie. W tym samym czasie chłopak, z którym spędziłam trzy lata zdradził mnie i zostawił. Dla innej. Lepszej…. W domu ciągle wysłuchiwałam kąśliwych uwag. Rodzice wpajali mi do głowy, że jestem beznadziejna. Że nic nie umiem zrobić porządnie. Przyjaciele? Oczywiście… Marta i Rafał. Nie mówiłam ich o mojej sytuacji w domu. Nie miałam ochoty łączyć życia w domu, z życiem poza nim. Dopiero, gdy nie zdałam zaczęli się o mnie martwić. Przez chwilę. Sprawiałam pozory zadowolonej z życia. Nie dawałam im powodów do podejrzeń. Mijał kolejny rok, a ja nadal sobie nie radziłam. To było kilka dni przed wakacjami. Udało mi się zdać, chociaż na moim świadectwie były same dwóje. Nie byłam zadowolona. Tego dnia nie wytrzymałam. Zamknęłam się w swoim pokoju. Złapałam za żyletkę. Chciałam z tym skończyć. Nie miałam najmniejszej ochoty na takie życie. Bo jaki ono miało sens?
Obudziłam się w szpitalu. Przy mnie siedział Rafał. -Jak dobrze, że już się obudziłaś… - powiedział łamiącym się głosem. Pod oczami miał ogromne wory, jakby nie spał już kilka nocy. -Nie udało mi się? – zapytałam zawiedziona. -Nie mów tak… Kasiu… Kaśka, wszystko będzie dobrze…
Moje ręce zdobiły bandaże. Ukrywały moje blizny. Leżałam w szpitalu około dwóch tygodni. Rozmawiałam z mnóstwem lekarzy, psychologów i innych ludzi… Wszyscy pytali o jedno. O powód. A dla mnie powód był prosty. Nienawidziłam siebie.
Czułam się, jakbym była tylko połową na tym świecie. Jakbym wyszła ze swojego ciała i wszystko oglądała z boku. Nic nie sprawiało mi radości. Nie cieszyłam się jak kiedyś, ze słońca, z pogodnego nieba, z kolejnego dnia.
Widzieli to. Marta i Rafał. Widziałam ich starania. Ale im bardziej próbowałam ich uspokoić tym bardziej mi to nie wychodziło. Wreszcie, któregoś dnia Rafał odwiedził mnie. -Jedziemy nad morze – oznajmił od razu. W…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil karcia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…