Wróć do katalogu

Nieodkryte perły muzycznych mórz

Kolejna porcja nieznanych, lecz utalentowanych polskich wykonawców. Dziesięć zespołów muzycznych i jeden antykomunistyczny bard.

Natalia Julia Nowak, opublikowano , 13 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Od Autorki

Zapraszam Czytelników do lektury mojego najnowszego artykułu, poświęconego mało znanym, ale godnym uwagi wykonawcom muzycznym. Niniejszy tekst jest następcą moich niedawnych publikacji “Usłyszeć głos patriotów”, “Zespół Irydion. Pokochasz go czy znienawidzisz?”, “Muzyka narodowa od prawa do lewa”, “Nie znałeś? Poznaj! Ciekawe polskie zespoły” i “Muzyczne oblicza słowiańskości i patriotyzmu”. Składają się na niego prezentacje dziesięciu zespołów i jednego solisty. Charakteryzowane przeze mnie formacje to Ludola, GreenWood, Black Velvet Band, Shannon, Piorun, Światogor, Krępulec, Hefeystos, Strefa Mocnych Wiatrów i Fall. Opisywany solista to Dawid Hallmann (będący także przedstawicielem innych dziedzin sztuki). Pozdrawiam i liczę na pozytywny odbiór mojego tekstu!

Ludola

Neofolkowy zespół muzyczny, który powinien się spodobać amatorom piosenek żołnierskich i miłośnikom patriotycznej poezji śpiewanej. Tworzy spokojne, zazwyczaj poważne kawałki, w których główną rolę odgrywa gitara akustyczna. Teksty utworów traktują o takich sprawach, jak wojna, powstańcze życie, przywiązanie do ojczystej ziemi czy szacunek do poległych żołnierzy. Muzyka grupy nierzadko stanowi ilustrację do wierszy dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych polskich poetów: Marii Konopnickiej, Teofila Lenartowicza, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Twórcy projektu przedstawiają się publiczności jako “ułani z fantazją i wiejskie dziewoje”. Posługując się nazwą Ludola, nawiązują zaś do niemego kowala z dramatu Stanisława Szukalskiego.

Jedną z najlepszych piosenek, nagranych przez uczestników przedsięwzięcia, jest “Dusza Powstańca” (trzeba przyznać, że jej melodia przypomina numer “Honor Legionisty” Horytnicy!). Znakomicie brzmi również kawałek “Gdy Janeczek z wojenki wróci”, który na oficjalnej stronie formacji został zdefiniowany jako “ułańska wersja znanego amerykańskiego utworu, będącego amerykańską wersją znanego irlandzkiego utworu”. Innymi piosenkami, godnymi posłuchania, są “Na Lipę Słowiańską” i “Elegia… (O Chłopcu Polskim)”. Jak nietrudno się domyślić, zawierają one teksty wspomnianych wcześniej autorów - Lenartowicza i Baczyńskiego. Ludola to idealna propozycja dla tych melomanów, którym bliski jest nie tylko podziw dla bohaterskich wojaków, ale także sentyment do słowiańskości. Wypada znać. Nie wypada lekceważyć.

GreenWood

Wolińska kapela, grająca muzykę inspirowaną celtyckim, a właściwie irlandzkim folklorem. Według polskojęzycznej Wikipedii, nazwa zespołu (Zielony Las) nawiązuje do wyspy Wolin, ponieważ dawni Słowianie używali wyrazu “wola” w odniesieniu do lasu. Wymieszanie motywów celtyckich ze słowiańskimi jest widoczne również w tekstach utworów. GreenWood nie waha się bowiem łączyć cudzoziemskich rytmów ze słowami poświęconymi rodzimej historii (“Kołysanka Piastowska”) i mitologii (“Legenda o Smoku Wawelskim”). Czasem grupa inspiruje się twórczością angielskiego pisarza Johna Ronalda Reuela Tolkiena (“Pieśń o Nimrodel” to hymn na cześć żeńskiego elfa z “Władcy Pierścieni”).

Formacja, założona w 2003 roku, doczekała się licznych i znaczących sukcesów: od pozytywnego komentarza na antenie radiowej Trójki, przez występy poza granicami Polski, aż po publikację “Ballady o Czarnej Śmierci” w pewnym gimnazjalnym podręczniku. GreenWood to niewątpliwie utalentowana kapela, którą powinni się zainteresować osłuchani wielbiciele folkowych brzmień. Ale nie tylko oni. Zespół, o którym mowa, może się spodobać wszystkim fanom melodyjnej muzyki. Piosenki Zielonego Lasu są lekkie, pogodne i znakomicie skomponowane, zatem mają szansę podbić serca słuchaczy o wysublimowanych gustach. Czy Czytelnicy niniejszego artykułu znajdą się w ich gronie? Pożyjemy, zobaczymy!

Black Velvet Band

Kolejna, po GreenWood, polska grupa rozmiłowana w klimatach celtyckich. Tej lubelskiej formacji, funkcjonującej od 2008 roku, nie należy mylić z nowozelandzką kapelą The Black Velvet Band, która również sięga po tradycyjne celtyckie dźwięki. Marcin, muzyk zespołu BVB, zapewnia, że nazwa jego grupy pochodzi od starej irlandzkiej pieśni “The Black Velvet Band” (źródło: wywiad opublikowany w portalu internetowym FolkMetal.pl). BVB nagrywa kawałki cięższe i mniej optymistyczne od tych, które tworzy opisany w poprzednich akapitach Zielony Las.

Utwory formacji są melancholijne (w warstwie muzycznej) i refleksyjne (w warstwie tekstowej). Bardzo reprezentatywnymi dziełami kapeli są piosenki zatytułowane “Ze Śmiercią w Kości Gram” i “Jeszcze Raz”. Udowadniają one, że twórczość Black Velvet Band słusznie bywa nazywana “heavy folkiem”. Warto kiedyś usiąść i wsłuchać się w muzykę tego fascynującego lubelskiego zespołu. Czas, poświęcony na poznawanie jego nagrań, z pewnością nie będzie czasem straconym.

Shannon

Grupa z Olsztyna, która - podobnie jak GreenWood i BVB - wykonuje kawałki wzorowane na ludowych rytmach Celtów. W utworach Shannona nierzadko można usłyszeć poezję Roberta Burnsa, osiemnastowiecznego poety, jednego z najwybitniejszych twórców szkockich. Formacja ma na koncie wiele płyt, przy czym jedna z nich stanowi ścieżkę dźwiękową do filmu fabularnego “1409. Afera na zamku Bartenstein”. Ów film to absurdalna komedia historyczna w reżyserii Rafała Buksa i Pawła Czarzastego. Shannon nagrał także własną interpretację znanej szkockiej piosenki o weselu Mhairi/Mairi/Marie.

Na przełomie 2004 i 2005 roku kapela nawiązała bliską współpracę z Ryczącymi Dwudziestkami, czyli bytomskim zespołem wyspecjalizowanym w wykonywaniu szant. Owocem tego mariażu był projekt artystyczny o wdzięcznej nazwie Ryczące Shannon. Zaprzyjaźnione grupy wydały wspólny singiel zatytułowany “Ryczące Shannon Project”. Niestety, od tej pory przedsięwzięcie wydaje się stać w miejscu. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek zostanie ono reaktywowane. Bardziej świetlaną przyszłość można wywróżyć samemu Shannonowi, który od 2012 roku pragnie być formacją czysto folkową.

Piorun

Grupa spod znaku neofolku i ambientu. Obecnie działa w Gdańsku, chociaż wcześniej była związana z Chełmem. Utwory tej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych