Wróć do katalogu

Nieodmienność myśli

Bo tak trudno jest żyć samym życiem

IwonaUrbi, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nieodmienność myśli

Dzień był mdły i kapryśny. Może i sprzyjał myśleniu o wieczności, potędze czasu, duchowości i podobnych sprawach, ale wszelkie koncepty rozsypywały się w proch na dźwięk klucza wkładanego do zamka. Trzeba było cisnąć na podłogę mokrą ścierkę i udawać, że robi się coś pożytecznego. Słaba to ochrona, ale zawsze istnieje to „może”, które wisi na haku, tuż pod sklepieniem sufitu, obserwuje scenę pokuty.

*** „Wiatr rozdmuchuje resztki ludzkiej godności w tym miejscu zapomnianym przez Boga. Nad domem, pod szczelnym dachem, dławi się mój krzyk, przytrzymywany wprawną ręką. Gdzieś zapodziały się zwroty i metafory zdolne nazwać chwilowy brak sił do życia, bezruch. Witalność mierzy się ilością zjedzonej zupy i chleba – nie pogodą ducha, zgiętego dawno wpół pod ciężkim jarzmem codzienności. Matka płacze, a ja… ja jej nie żałuję, nie potrafię ofiarować jej nawet mojego żalu.” *** Pies skowyczy do księżyca. - Ciii, no cicho Burek. Jutro może zostanie więcej – płacze wraz z nim dziewczyna podobna do cienia, wtykając do zardzewiałej miski kawałek suchego chleba. Jej też nie dali wiele. Za to czerwony ślad na policzku upewnia o przykładnym wychowaniu. Zapada zmrok, taki sam jak każdego dnia, bolesny. Chmury na nieboskłonie stanowią wróżbę na przyszłość, czernieją w oczach, w świadomości rwącej się do lotu. - Gdyby tak… gdyby tak…- mówi do siebie ona i potrząsa głową w geście niedowierzania. – Jaka ja jednak jestem niemądra – osądza jak inni, jak wszyscy. Zanurza się w sobie ostrożnie, wchodzi tylnymi drzwiami. Obmacuje struchlałe wnętrze. Naraz krople deszczu…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych