Wróć do katalogu

Niepewność cz.2

Historia prawie prawdziwa.

marlinka, opublikowano , 6 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Mamo... - zaczęła Marta - Anka ma niedługo urodziny i muszę jej coś kupić. Dofinansujesz mnie? - Nie - Ale... - Żadnego "ale", rozumiesz? Wciąż prosisz mnie o pieniądze, a przecież wiesz jaka jest sytuacja. Ledwo starcza nam na jedzenie, a ty chcesz każdej swojej koleżance kupować prezenty. - Wcale nie... - Koniec rozmowy, dobrze? - Nie, nie dobrze! Nigdy nie mogę nigdzie wychodzić, bo wiecznie nie ma pieniędzy! To nie moja wina, więc dlaczego ja mam za to cierpieć? Dziewczyna z płaczem zamknęła się w swoim pokoju, włączyła "Scentless" Nirvany. Jej rodzice rozwiedli się dwa lata wcześniej, ojciec znalazł sobie kochankę. Teraz mieszkali w czwórkę - jej matka, Hania, Grzesiek i ona. Z nich wszystkich tylko Marta utrzymywała kontakty z ojcem, który już rozstał się z tamtą kobietą. W domu się nie przelewało, Grzesiek dorabiał jako korepetytor żeby starczyło na opłacenie wszystkich rachunków. Nie mogła się z tym pogodzić, wszyscy jej znajomi mieli normalne rodziny. Dziewczyna za wszelką cenę starała się ukryć swoją sytuację, ale nie było to takie proste. Kiedy nie mogła wyjść z przyjaciółkami do kina, czy na pizzę czuła się jak odludek. Teraz chciałaby być tylko z Krzyśkiem. Nie mogła, chłopak zaliczał semestr i cały wolny czas poświęcał nauce. Marta spojrzała na zegarek, dochodziła szesnasta, więc zaczęła się ubierać. Trenerka ugotuje ją żywcem jeśli znów spóźni się na próbę. Dziewczyna należała do szkolnego zespołu tanecznego, niedługo miały zacząć się występy. Krzysiek obiecał, że postara się wpaść po nią do szkoły po treningu. Nie przyszedł. Następnego dnia kiedy szła szkolnym korytarzem zaczepiła ją Aśka, dziewczyna z równoległej klasy, która chodziła z bratem Krzyśka - Damianem.

- Hej, idziesz dziś do Krzyśka? - Eee... ja? - No tak, bo ja idę do Damiana, a niezbyt chce mi się samej. I tak sobie pomyślałam, że może poszłabyś ze mną. Czekam na ciebie o szesnastej pod szkołą, pasuje? - Tak... Nigdy jeszcze nie była u niego w somu, nie była pewna, czy on cieszyłby się z tak niespodziewanych odwiedzin. W końcu jednak zdecydowała się iść. Kilka minut po szesnastej dziewczyny zapukały do białych drzwi z numerem dziesięć. Otworzył Damian i zawołał swojego brata. Krzysiek wyszedł z pokoju w czarnych dżinsach i rozciągniętym swetrze. Marta pomyślała, że wygląda cudownie.

- Hej, a co ty tu robisz? - Bo... Aśka szła i spytała, czy ja też i ja nie wiedziałam, ale pomyślałam, że może mogłabym i wiem, że powinnam uprzedzić, ale... - tłumaczyła nieskładnie, a chłopak już rozpinał jej czarną kurtkę. - Wejdź, ostatnie drzwi na prawo, cieszę się, że przyszłaś. Dziewczyna rozejrzała się po pokoju. Był nieduży i zdecydowanie zagracony, na ścianach wisiały plakaty "Matrixa" i nieznanych jej zespołów. Na biurku zauważyła "Mistrza i Małgorzatę", do tablicy korkowej przyczepione było zdjęcie klasowe i bilety z koncertów. Po podłodze walały

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych