Niepokój
Krótkie opowiadanie o miłości ujęte w pewien "kryminalny" sposób. (specjalnie słowo kryminalny piszę w cudzysłowie, gdyż opowiadanie nie ma nic wspólnego z kryminałem - Przeczytajcie, to zobaczycie o co mi chodzi!)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„To wszystko jest takie magiczne” – pomyślała Agnieszka pociągając kolejny łyk kawy. Siedziała w kawiarni naprzeciw Michała, swojego ukochanego chłopaka. Tego dnia przypadała miesięcznica ich związku, wspólnie wymyślili, żeby uczcić to na randce w ten właśnie sposób. Michał, który był od niej o rok starszy mieszkał w Skierniewicach, a ona w Warszawie, mimo to niemal codziennie znajdowali czas żeby spotkać się przynajmniej na chwilę. Oboje tęsknili za sobą tak bardzo kiedy siedzieli w swoich domach, oddaleni od siebie o dziesiątki kilometrów, zaczynali tęsknić już wtedy kiedy czuli, że zbliża się moment rozstania, choć wiedzieli, że zobaczą się następnego dnia. Codziennie nie mogąc wytrzymać już tej nieznośnej rozłąki rozmawiali godzinami przez telefon, to śmiejąc się, to znów pocieszając, gdy któreś z nich miało problemy, to znów opowiadając sobie przedziwne historie, a rozmawiać mogli na każdy temat, byle tylko słyszeć nawzajem swoje głosy. Śmiali się właśnie z kolejnego żartu rzuconego przez Michała, kiedy chłopak niespodziewanie zamilkł i złapał Agnieszkę za rękę. Spojrzał się jej głęboko w oczy, a ona odczuła radosne ciepło, przepełniające jej wnętrze, jak zawsze kiedy patrzył na nią tym łagodnym i spokojnym wzrokiem. Przez pewien czas oboje siedzieli bez ruchu, nic nie mówiąc, wpatrując się jedynie w siebie nawzajem i ciesząc się z każdej sekundy spędzonej razem. Trwało to minutę, może nawet dwie, a Agnieszka chciała, żeby ta chwila nigdy nie minęła. - Kocham Cię – powiedział Michał delikatnym, subtelnym głosem, a dziewczyna poczuła w sercu taką radość jakiej nigdy jeszcze nie doświadczyła w swoim dosyć krótkim życiu. Jednak ją kocha! Tyle nocy nie przespała, rozmyślając nad tym czy coś do niej czuje, tyle czasu spędziła zamartwiając się, że ona nic dla niego nie znaczy! Ale jednak ją kocha! Wreszcie, pierwszy raz jej to wyznał, powiedział jej o swoich uczuciach! Była taka szczęśliwa, jak nigdy przedtem. Poczuła, że może dla niego oddać wszystko, cały świat, całe swoje życie, jeśli tylko tego by chciał. - Ja Ciebie też – powiedziała uśmiechając się, a on też odpłacił jej się ciepłym uśmiechem, który jeszcze bardziej ją rozpromienił. Ten dzień jest taki wyjątkowy, co do tego nie miała żadnych wątpliwości. „Może nawet czas zacząć planować ze sobą wspólną przyszłość” – zaczęło jej przechodzić przez głowę. I tak oboje rozradowani i uśmiechnięci siedzieli naprzeciw siebie, nie mogąc uwierzyć we własne szczęście, w to, że to wszystko jest prawdziwe i nie jest tylko pięknym snem, który się szybko zapomina, a najczęściej nawet w ogóle nie pamięta. „Jeśli to sen to nigdy nie chcę się przebudzić, chcę wiecznie trwać w tym nierealnym świecie, tylko po to, żeby być szczęśliwa tak jak teraz. Choć proszę Cię Boże, żeby to było prawdziwe” – powtarzała sobie w myślach Agnieszka. Romantyczny moment przerwał kelner, który podszedł by zabrać puste filiżanki po kawie. To wyrwało z zadumy zakochaną parę i oboje spostrzegli, patrząc na zegar w kawiarni, że nieubłagalnie zbliża się chwila rozstania. - Musimy już niestety iść – powiedziała Agnieszka – jeszcze spóźnisz się na pociąg i nie będziesz miał jak wrócić do domu. - Tak, wiem. Trzeba się zbierać. – odrzekł posępnie Michał. Wstali od stolika, zapłacili, za kawę i zakładając kurtki ruszyli do wyjścia. Na dworze, było niesłychanie zimno. Był dopiero listopad, jeszcze nie spadł śnieg, ale temperatura dochodziła miejscami nawet do minus dwudziestu stopni. Zapięli kurtki i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil etoo149
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…