Nikczemna siostra
warte przeczytania
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wea siedziała na dywanie blisko kominka i rozmyślała. „Czemu nie mogę wyjść na zewnątrz? Co z tego że jestem księżniczką skoro nigdy nie widziałam swoich poddanych. Dlaczego matka zawsze płacze gdy do mnie przychodzi, a żegna się ze mną jakby było to rozstanie na zawsze…” Nagle drzwi komnaty otworzyły się. Wszedł do niej król. Jak zwykle nie miał odwagi spojrzeć mi w oczy, kazał tylko by zabrała mnie straż. Nie stawiałam już oporu tak jak kiedyś. Wiedziałam że i tak nie ucieknę. Szłam posłusznie za strażnikami nie oglądając się na ojca. Weszłam do potężnej komnaty gdzie było strasznie jasno. Kilka chwil zajęło mi przyzwyczajenie się do światła. Sala rzeczywiście była ogromna. Dwie ściany były zajęte przez ogromne regały wypchane po brzegi książkami. Patrząc przed siebie ujrzałam potężny kominek na którym był wyryty herb rodu. Dookoła wisiało mnóstwo portretów całej mojej rodziny. Pamiętałam to miejsce z dzieciństwa. Mieścił się tu gabinet ojca. Teraz siedział przed kominkiem na krześle obok którego stała moja starsza siostra Zea. Razem z ojcem prezentowała się iście po królewsku. Jej potężna suknia wyszywana była złotem a korona na jej czarnych włosach wykładana diamentami. Ojciec zawsze ubierał się skromnie ale korona na jego głowie sprawiała że wyglądał lepiej niż najbogatszy król. Znów ponowiłam próbę złapania jego spojrzenia ale nic z tego. Zea podała mi kielich wypełniony dziwną substancja i powiedziała - Pij! Jak ci życie miłe moja mała siostrzyczko.- uśmiechnęła się przy tym tak że aż ciarki przeszły mi po plecach. Popatrzyłam pytająco na króla ale on tylko się rozpłakał i wyszedł z sali. Wiedziałam że jak nie wypiję siostra zabije ojca. Wzięłam kielich do ust. Napój dziwnie smakował. Strasznie zakręciło mi się w głowie. Upadłam na miękki dywan i to wszystko co pamiętam. - Naprawdę nic więcej? Przecież jakoś musieli cię wrzucić do tego rowu. Z tej opowieści mam rozumieć że twoja siostra…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil marzycielka994
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…